Tomograf niezgody w szpitalu w Kraśniku na Lubelszczyźnie. Z wielką pompą otwarto pracownię ponad pół roku temu, ale jak dotąd nie przebadała ani jednego pacjenta, mimo że sprzęt jest w pełni sprawny.

Pacjenci nadal wożeni są na badanie 50 km do Lublina. Dlaczego? Bo dyrekcja szpitala nie może się dogadać z firmą, która wyremontowała pomieszczenia i wstawiła swój sprzęt. Zamiast tego wypowiedziano umowę najmu.

Relacja reportera RMF Krzysztofa Kota.