"Prezydent nie wyśle gratulacji panu prezydentowi Putinowi w związku z głosowaniem, jakie odbyło się w Rosji. Uważa, ze to nie jest dobry moment na gratulacje" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Krzysztof Szczerski. "Natomiast nie wykluczam, że prezydent wyśle gratulacje, takie formalne, dyplomatyczne, kurtuazyjne w momencie objęcia urzędu na kolejną kadencję przez prezydenta Putina" – dodał szef gabinetu prezydenta. "Pan prezydent podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w mundialu w Rosji. Mówimy na razie o inauguracji" - podkreślił Szczerski. Pytany o spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w kontekście gazociągu Nord Stream 2, gość RMF FM odpowiedział: "Kropla dąży skałę". "Przedstawiliśmy nasze stanowisko, wiemy też, jakie jest stanowisko niemieckie. Rozmawialiśmy o Nord Stream 2, pozostaliśmy przy swoim" - stwierdził Szczerski. "Wczoraj temat reparacji został zarysowany (…). Ten temat jest w relacjach polsko-niemieckich. Pamiętajmy, że prezydent oczekuje na zaawansowanie prac eksperckich tutaj w Polsce (…). Stanowisko prezydenta jest bardzo jasne, w każdej rozmowie ten temat się pojawia" – podkreślił szef gabinetu prezydenta.

Robert Mazurek RMF FM: Czy prezydent wysłał już gratulacje do Władimira Putina z okazji zwycięstwa w wyborach?

Krzysztof Szczerski szef gabinetu prezydenta: Prezydent nie wyśle gratulacji panu prezydentowi Putinowi w związku z głosowaniem, jakie odbyło się w Rosji.

20.03 Gość: Krzysztof Szczerski

Dlaczego?

Dlatego, że prezydent uważa, że to nie jest dobry moment na gratulacje. Tym bardziej zresztą, że Polska w tych wyborach nie startowała, a zwykle gratulacje wysyłają ci, którzy przegrają wybory... Jeszcze nie mamy oficjalnych wyników.

Polska nie wystawiła własnego kandydata.

Tak, natomiast to jest troszeczkę zabawne, że niektórzy próbują wysłać te gratulacje zanim jest formalne ogłoszenie i zatwierdzenie wyników wyborów. Nie wykluczam, że prezydent wyśle gratulacje formalne, dyplomatyczne, kurtuazyjne w momencie objęcia urzędu na kolejna kadencję przez prezydenta Putina.

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej się zbliżają, pewnie prezydent pojedzie zobaczyć, jak tam nasi grają. Czy przy tej okazji mogłoby dojść do spotkania z Władimirem Putinem?

To też druga ważna informacja - wczoraj pan prezydent podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w mundialu w Rosji. 

Nawet gdybyśmy doszli do finału?

Mówimy na razie o inauguracji na którą niektórzy z innych państw by się wybierali.

Czyli rozumiem, że jak nasi będą grali bardzo dobrze, to sprawią ambaras.

Trzymamy kciuki za naszych piłkarzy.

Trzymamy kciuki, żeby sprawili ten ambaras oczywiście. Wczoraj było jednak bardzo ważne spotkanie w Warszawie, nie w Moskwie i nie przyszłe.... Kanclerz Angela Merkel. O 19:30 było spotkanie z prezydentem, był to rozumiem taki "biforek" przed kolacją z premierem?

Było to spotkanie nowej kanclerz Niemiec z prezydentem Polski.

I o czym rozmawiano?

Rozmawiano o sprawach przede wszystkim geopolitycznych, to znaczy...

No dobrze, ale żeby tak normalny człowiek zrozumiał o czym rozmawiano, to jakby to pan chciał mnie na przykład wytłumaczyć?

O relacjach Europa-Stany Zjednoczone, Europa-Rosja, Europa-Chiny, i o sytuacji wewnętrznej w Unii Europejskiej i zwłaszcza w kryzysie, który dotknął dzisiaj zachodnią Europę. Kryzysie zaufania do integracji, wzrostu nastrojów populistycznych, wzrostu nastrojów protekcjonistycznych w Europie Zachodniej.

W Stanach Zjednoczonych wzbierają nastroje protekcjonistyczne. Ameryka idzie na wojnę celną z Europą.

Spotykają się dwa nurty. Pamiętajmy, że niektóre stolice europejskie także chcą rozbić wspólny rynek i budować bariery wewnątrz na przykład dla swobodnego przepływu osób, czyli np. dla naszych firm transportowych po to, żeby nie było konkurenci wewnątrz Europy, protekcjonizm szaleje także w niektórych stolicach europejskich, a na to zarzuca się druga fala - wyprowadzania amerykańskiej polityki handlowej z tego ogólnego porozumienia o wolnym handlu.

Panie profesorze, ja rozumiem, że pan może długo na ten temat, ale ja bym chciał...

Ale to jest ważne.

Ja wiem, bardzo ważne, ale wie pan co? Wszyscy politycy polscy mówili o dwóch sprawach przed wizytą kanclerz Merkel i chciałem sprawdzić co z tego załatwiono? Nord Stream 2, czyli gazociąg z Rosji, który ma omijać Polskę, bo ma iść przez Bałtyk. Polska przeciwko temu protestuje, Niemcy chcą go z Rosją razem budować i co? Co załatwiliśmy w sprawie Nord Stream 2?

Kropla drąży skałę. To jest w tym przypadku...

Czyli nie załatwiliśmy nic, mówiąc po polsku, ale nie ustajemy w nadziejach.

Panie redaktorze, pan redaktor ma oczywiście przekonanie i to jest słuszne przekonanie, że np. poranne rozmowy tutaj u pana redaktora w studiu, jedną rozmową zmienią cały bieg polityki, wielkich interesów globalnych, dlatego też...

Ani przez moment mi to do głowy nie przyszło, uważam po prostu że tysiące, a nawet miliony moich słuchaczy mają prawo się dowiedzieć, o czym debatował ich prezydent, albo premier z kanclerz Niemiec.

Oczywistym jest to, że my swoje stanowisko na temat Nord Stream 2 przedstawiliśmy. Wiemy też jakie stanowisko jest niemieckie.

I w tej sprawie się nie potrafimy dogadać.

To jest zasadnicza rozbieżność interesów, a pamiętajmy, że to są naprawdę interesy o charakterze gospodarczym na ogromną skalę, więc naprawdę zmiana tego typu...

Ale to panie ministrze, to trzeba to powiedzieć wprost - tak, rozmawialiśmy o Nord Stream 2 i pozostaliśmy przy swoim, my uważamy, że nie powinien być, a Niemcy chcą go dalej budować.

Tak, rozmawialiśmy o Nord Stream 2. Pozostaliśmy przy swoim, dlatego że, jak powiedziałem, Niemcy mają jeden argument, który powtarzają nieustannie, że jest to projekt komercyjny. My się z tą interpretacją nie zgadzamy, ponieważ on nawet jeśli jest projektem, który budują firmy prywatne, to efekty, czy jego konsekwencje mają charakter geopolityczny i mają charakter bardzo niekorzystny dla naszej części Europy, więc nawet jeśli to nie jest inwestycja państwa niemieckiego, to skutki są polityczne tej inwestycji.

Panie ministrze jest jeszcze jeden temat, który w Polsce wzbudzał bardzo żywe zainteresowanie, mianowice reparacje. Poseł PiS, poseł Mularczyk, wyliczył, że moglibyśmy od Niemiec domagać się jakiejś astronomicznej kwoty 850 miliardów dolarów. Czy w ogóle z kanclerz Niemiec rozmawialiśmy o reparacjach?

To prezydent o reparacjach mówił ministrowi spraw zagranicznych Niemiec. Wczoraj ten temat był zarysowany.

A co znaczy "był zarysowany"? To znaczy, że ktoś wspomniał o tym?

Że istnieje. W relacjach polsko-niemieckich dzisiaj kwestia także odpowiedzialności historycznej, natomiast...

Ale prezydent o tym wspomniał? Kiwanie głową to jest coś, czego słuchacze nie mogą...

Ale widzą na szczęście.

Nie wszyscy.

No tak słuchacze nie widzą, to słusznie. 

To proszę powiedzieć, czy prezydent wspomniał o tym? 

Ten temat jest wyrazem polsko-niemieckim, natomiast pamiętajmy, że prezydent także oczekuje, na zaawansowanie prac eksperckich tutaj w Polsce. Nie ma stanowiska rządu w tej sprawie, nie ma jeszcze tej formalnej ścieżki jakichkolwiek wniosków, których rząd w tej sprawie musiałby zgłosić, więc jeśli te prace będą zaawansowane także w Polsce na poziomie eksperckim i formalnym. Prezydent zaproponował też, żeby wtedy w rozmowie jeszcze z kiedyś z ministrem Steinmeierem, z ministrem Heiko Massem, żeby rzeczywiście spotkali się eksperci parlamentarni, bo są ekspertyzy parlamentu Bundestagu i polskiego Sejmu ze sobą sprzeczne prawnie...

Ale w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych prezydent o tym rozmawiał, a w rozmowie z kanclerz Merkel o tym wspomniał. Dobrze to zrozumiałem, co pan powiedział panie ministrze? 

Stanowisko polskie i pana prezydenta w tej sprawie jest bardzo jasne. W każdej rozmowie polsko-niemieckiej ten temat się przez prezydenta podniesiony pojawia. 

Panie ministrze, niedługo 10 kwietnia, rocznica katastrofy smoleńskiej. Ma być odsłonięty pomnik ofiar tejże katastrofy, a 7 miesięcy później, jak słyszymy, 11 listopada ma być odsłonięty pomnik Lecha Kaczyńskiego. Czy z kancelarią konsultowano, nie wiem, kształt i miejsce usytuowania tego drugiego pomnika?

Pan prezydent będzie brał udział zapewne tak planuje, w odsłonięciu pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Więc będzie tym samym obecny 10 kwietnia na placu Piłsudskiego. I to jest rzecz ważna, pan prezydent także jest i zawsze był, popierał ideę budowy pomnika świętej pamięci prezydenta Kaczyńskiego, bo jest to obowiązek narodowy, żeby ten pomnik powstał. I mam nadzieję, że on w spokoju zostanie zbudowany i będzie cieszył się szacunkiem. 

No co jakiś czas pojawiają się już głosy polityków opozycji o tym, że takie pomniki jako samowola budowlana zostaną zburzone.

Ja próbuję pozostawić to bez komentarza dlatego, że są to tak oburzające głosy i tak rzeczy dla mnie są absolutnie niezrozumiałe, że można nie tylko było walczyć brutalnie z panem prezydentem Kaczyńskim za jego życia, ale można także brutalnie walczyć z prezydentem Kaczyńskim po jego tragicznej śmierci. To jest coś, czego ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić. 

Szczerski: Na pewno dojdzie do spotkania z nowym szefem amerykańskiej dyplomacji

"Na pewno dojdzie. Jestem o tym przekonany" - tak o spotkaniu przedstawiciela polskiego rządu z Mike’em Pompeo - nowym szefem amerykańskiej dyplomacji - powiedział w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Krzysztof Szczerski. Szef gabinetu prezydenta dodał, że (po nowelizacji ustawy o IPN - przyp. red.) rytm kontaktów polsko-amerykańskich jest zachwiany. "Wszyscy oczekują na prace Trybunału Konstytucyjnego. Jako polityk jestem ostatnią osobą, która może w tej sprawie się wypowiadać, ponieważ Trybunał jest niezależny" - tak gość RMF FM odpowiedział na pytanie, kiedy sąd zajmie się sprawą nowelizacji. "Rzeczywiście, sytuacja jest ciężka, ale jest przede wszystkim w pewnym zakleszczeniu" - tak Krzysztof Szczerski ocenił natomiast kwestię oddania przez Rosjan tupolewa, który w 2010 roku rozbił się w Smoleńsku. O sytuacji na linii Wielka Brytania-Rosja po ataku na Skripala, szef gabinetu Andrzeja Dudy powiedział, że dopóki nasi sojusznicy z Zachodu nie zdobędą się na pełną solidarność z tymi krajami, które polityką rosyjską są dzisiaj negatywnie dotknięte, "to odpowiedź Zachodu będzie bardzo wątła". "To jest pytanie otwarte, co jeszcze ma się wydarzyć, żeby solidarność Zachodu była dużo bardziej skuteczna" - pytał gość Roberta Mazurka.