Skradziony tydzień temu notebook amerykańskiej armii został podrzucony w nocy pod drzwi komendy policji w Wałczu w Zachodniopomorskiem. Zdaniem szczecińskich funkcjonariuszy złodzieje przestraszyli się dużego zainteresowania mediów oraz policji całą sprawą i oddali komputer.

Laptop zniknął po spotkaniu towarzyskim pracowników cywilnych armii amerykańskiej w hotelu w miejscowości Wrzosy z udziałem m.in. kobiet z agencji towarzyskiej.

Na policję zgłoszono kradzież m.in. aparatu fotograficznego oraz laptopa. Przedstawiciel armii amerykańskiej oszacował straty na ponad 100 tys. dolarów. Szczególną wartość miało mieć oprogramowanie zainstalowane w komputerze.

Laptop z tajnym oprogramowaniem, aparat cyfrowy i zegarek stracili amerykańscy informatycy po imprezie z prostytutkami w bazie Wrzosy w woj. zachodniopomorskim. Informatycy pracują dla amerykańskich żołnierzy, którzy właśnie ćwiczą na poligonie w Drawsku. czytaj więcej

Na poligonie drawskim do piątku trwały ćwiczenia "Victory Strike III", w których udział brało udział około pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy z V Korpusu Armii Amerykańskiej.

Posłuchaj także relacji szczecińskiego repotera RMF Jerzego Korczyńskiego:

04:40