Im więcej sylwestrowych gości dociera pod Tatry, tym bardziej rosną ceny. Wygląda to tak, jakby fala napływających sylwestrowiczów napędzała fontannę z cenami. Trudno się dziwić - Sylwester to chyba jedyny okres w roku, kiedy górale mają szansę sprzedać wszystkie kwatery i... oscypki.

Pierwsza niemiła niespodzianka czeka na gości na stacjach benzynowych. Tu ceny paliw są wyższe nawet o kilkadziesiąt groszy, niż w chociażby w Krakowie.

Ojejku z paliwem to już jest przesada. Tyle, co tu płacę za ropę, u siebie płacę za benzynę - mówi turysta z centralnej Polski

Władze Zakopanego już dawno chciały coś zrobić z wysokimi cenami na stacjach, ale na razie nie ma na to sposobu i turyści są nieco zaskoczeni.

4,16 diesel kosztuje? To strasznie dużo - mówi zaskoczony kierowca

Dla wielu turystów to prawdziwy szok cenowy, ale Barbara Gąsienica Józkowy z biura podróży Altius mówi, że można znaleźć ciekawe propozycje.

Jest może nieco drożej, ale za 240 złotych można już wykupić ciekawy kulig sylwestrowy - mówi

Nie wszyscy narzekają na zakopiański ceny. Turyści z Nowej Zelandii są zadowoleni.

Noclegi tańsze, niż w Hong Kongu, a jedzenie znacznie lepsze - zapewniają

Ci z Polski już nie - mają problemy ze znalezieniem noclegów, a o tanich miejscach nie ma co marzyć.

Wiadomo, na ostatnią chwilę jak się szuka, to tak jest - mówią młodzi turyści

Górale tłumaczą, że nie wszystkie ceny rosną. W karczmach są takie same.

Jest to jedyny taki kurort w Polsce, to i ceny są wyższe - mówi kelner z karczmy Bąkowo Zohylina

No i jak tu nie wykorzystać takiej okazji.

E nie ma zaś tak drogo, przyjechali z dutkami, to jakosi będzie - zapewnia góral sprzedający oscypki