Zdewastowane huśtawki, zardzewiałe karuzele; urządzenia na krakowskich placach zabaw nadal są niebezpieczne dla dzieci - alarmują rodzice. Miejsca, gdzie bawią się maluchy, zostały skontrolowane rok temu. Okazało się, że ponad 60 wciąż nie nadaje się do użytku.

Mimo to do tej pory uszkodzone karuzele i huśtawki nie zostały ani zdemontowane, ani wyremontowane.

Mówi pani Aneta, mama 3-letniego Huberta

Straż miejska, która jest zobowiązana do kontroli placów zabaw, twierdzi, że jest bezradna wobec zarządców. Mówi Małgorzata Imosa-Nogieć z krakowskiej straży miejskiej

A Kraków to tylko przykład. Dorośli prawodawcy źle się bawicie - z tymi placami zabaw dla dzieci..