Popisową jazdę zaprezentowali utytułowany kierowca francuski Sebastien Loeb i hiszpański motocyklista Joan Barreda Bort na 3. etapie Rajdu Dakar długości 190 km z metą w argentyńskim San Salvador de Jujuy. W gronie quadowców czwarte miejsce zajął Rafał Sonik.

Sebastien Loeb /PAP/EPA/Juan Ignacio Roncoroni /PAP/EPA

We wtorek wszyscy uczestnicy imprezy mieli początkowo do pokonania odcinek specjalny długości 314 km. Jednak z uwagi na złe warunki atmosferyczne start został przesunięty na pierwszy pomiar czasu. Oznaczało to skrócenie odcinka o 112 km, a potem jeszcze o 12 km.

Z nawigacją nie mieliśmy problemów, zaś trasa była bardzo szybka - powiedział debiutujący w crossowym ściganiu dziewięciokrotny rajdowy mistrz świata Loeb jadący Peugeotem, pilotowanym przez Daniela Elenę z Monako.

Francuski kierowca o minutę i 23 sekundy wyprzedził drugiego na mecie, także utytułowanego rywala, Hiszpana Carlosa Sainza.

Na 19. pozycji uplasował się Jakub Przygoński z Białorusinem Andriejem Rudnickim, na 20. Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem, a na 24. Adam Małysz z Francuzem Xavierem Panserim.

W rywalizacji motocyklistów dominował Barreda Bort, który po raz 14. startuje w Rajdzie Dakar. Hiszpan o prawie pół minuty był szybszy od Kevina Benavidesa z Argentyny i o 52 sekundy od Portugalczyka Paulo Goncalvesa. Zwycięzca poniedziałkowego etapu Australijczyk Toby Price uplasował się na 37. pozycji, a najlepszy z Polaków, Jakub Piątek, na 32.

W gronie quadowców triumfator imprezy Dakar 2015 Sonik był czwarty ze stratą 3 minut 39 sekund do pierwszego na mecie Briana Baragwanatha z RPA.

W środę, w święto Trzech Króli, czwarty etap wokół San Salvador de Jujuy długości 629 km, z czego odcinek specjalny ma mieć 429 km.