Brytyjska policja przeprowadzi dziś w centrum Londynu ćwiczenia pozorujące atak terrorystyczny. Celem ma być stacja metra Bank, położona bezpośrednio pod budynkiem Banku Anglii. „Napastnicy” użyją broni chemicznej.

W podziemnej kolejce rozpylona zostanie substancja chemiczna niewiadomego pochodzenia. Gdy to nastąpi, ruszą stopery. Celem londyńskich ćwiczeń jest bowiem zadbanie czasu i skuteczności reakcji tamtejszych służb. Sprawdzony ma także zostać najnowszy sprzęt do usuwanie substancji promieniotwórczych oraz urządzenia do identyfikacji użytych środków chemicznych.

W teście brać udział będą nie zwykli londyńczycy, a kadeci. Na ulicach Londynu staną specjalne kabiny dezynfekcyjne. Do szpitali mają się zgłaszać osoby z symptomami zatrucia środkami chemicznymi.

To pierwszy na taką skalę pozorowany atak terrorystyczny. Jednak w związku z przypadającą w najbliższy czwartek rocznicą zamachów z 11 września w Waszyngtonie i Nowym Jorku, Brytyjczycy zdecydowali się na sprawdzenie gotowości służb specjalnych.

"Sunday Times" poinformował, że władze brytyjskie przygotowały także specjalne plany ewakuacyjne na wypadek prawdziwego zagrożenia. Powołując się na przecieki z oficjalnych dokumentów rządowych, pismo podało, że plan przewiduje wywiezienie mieszkańców zaatakowanych dzielnic na wieś wokół stolicy.

Operacja ma być przeprowadzona po rzeczywistym ataku albo po informacjach wywiadowczych, że atak jest nieunikniony. Jako najbardziej prawdopodobne cele wymieniono port lotniczy Heathrow, dzielnicę biznesową Canary Wharf, centrum finansowe w londyńskiej City oraz obszar wokół parlamentu.

14:35