Nieumyślne narażenie noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz spowodowanie uszkodzeń ciała - takie zarzuty usłyszała dziś w łódzkiej prokuraturze pielęgniarka ze szpitala Madurowicza. Krystyna G. podała dziecku smoczek od butelki, a chłopiec się nim udławił.

Krystyna G. może trafić do więzienia na rok - wyjaśnia rzecznik prokuratury - Krzysztof Kopania