Wielki brat patrzy. Dwaj pracownicy jednej z lubelskich firm okradli swojego pracodawcę, a następnie upozorowali włamanie do firmy.

Napracowali się przy tym solidnie, przecinając kłódkę. Z biura wytargali drukarkę i telefaks. Na policję zgłosili, że brakuje również kasetki z pieniędzmi. Mieli pecha, bo wszystko nagrało się na monitoring, o którego istnieniu nie wiedzieli.

Mówi podinspektor Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji.