Myto za przejazd mostami i tunelami dłuższymi niż 400 m oraz opłata za wjazd do ścisłego centrum miasta – to najnowszy pomysł Marka Pola na wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni. Okazuje się jednak, że miasta wcale nie palą się do pobierania myta.

Warszawa ma 7 przepraw mostowych przez Wisłę i niespełna kilometrowy tunel wzdłuż rzeki. Gdyby któryś z nich obłożyć mytem, budżet miasta z pewnością miałby się lepiej.

Rzeczywiście takie pomysły, dotyczące wprowadzenia mostów płatnych już były w Warszawie - mówi b. prezydent stolicy, Wojciech Kozak. Z obłożenia mytem Mostu Siekierkowskiego jednak zrezygnowano - nie za bardzo było wiadomo jak egzekwować takie opłaty.

Budżet Warszawy nie jest z gumy i każde pieniądze przydałyby się, ale na dzisiaj uważam, że niezwykle trudno byłoby

Cieszący się zasłużoną sławą wicepremiera od dziurawych dróg i autostrad, których nie ma, szef infrastruktury Marek Pol wymyślił nowe sposoby wyciągania pieniędzy od kierowców. Rządowy projekt ustawy o drogach przewiduje możliwość pobierania dodatkowych opłat za przejazd mostami i tunelami... czytaj więcej

wprowadzać drogi płatne w Warszawie, a szczególnie w centrum - mówi Kozak.

Myto na mostach i w tunelach, to kolejny nowatorski pomysł ministra od dróg, których nie ma. Póki co ich realizacja odwleka się, tak samo jak budowa autostrad. Możemy już dziś z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że w tej kadencji, przez 4 lata, Pol nie zbuduje ani metra. Jego wirtualne pomysły są odrzucane przez parlament - mówi poseł Jarmuziewicz.

Problem w tym, że inwencja Pola wydaje się być niewyczerpana i w końcu posłowie przegłosują mu jakąś opłatę...

20:50