Piotr Mierzejewski, dyr. departamentu gospodarki lekami NFZ - odwołany. Decyzję podjął szef Funduszu Krzysztof Panas. Mierzejewski był kierownikiem Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, który to dopuścił do obrotu nielegalnie zarejestrowane leki.

Przypomnijmy. Analiza dokumentów Urzędu Rejestracji Leków wykazała na przykład, że niektóre leki zarejestrowano w prawdziwie ekspresowym tempie. Uchwała o zakończeniu procesu rejestracji jest z tego samego dnia, co uchwała o jej rozpoczęciu. Ponadto korektorem zamazane były "działania niepożądane" medykamentu.

W przypadku głośnej jakiś czas temu firmy „Sindan” odstąpiono natomiast od wykonania rejestracyjnych badań analitycznych. Firma ta wynajmowała swoją siedzibę od Waldemara Deszczyńskiego, byłego dyrektora gabinetu ministra zdrowia. Szefem Urzędu Rejestracji był wówczas Mierzejewski, podsekretarzem stanu odpowiedzialnym za politykę lekową Aleksander Nauman, a ministrem zdrowia Mariusz Łapiński.

Leki, przy których rejestracji dochodziło do nieprawidłowości, nie będą wycofywane z aptek. Ministerstwo Zdrowia stwierdziło, że są one bezpieczne dla pacjentów, mimo naruszenia procedur przy ich wprowadzaniu. czytaj więcej

Jednak ani Aleksander Nauman, ani Łapińśki nie czują się odpowiedzialni za ujawnione nieprawidłowości. Twierdzą, iż nie sprawowali wówczas nadzoru nad polityką lekową.

Dodajmy, że Ministerstwo Zdrowia zapewniło, iż leki, przy rejestracji których dochodziło do nieprawidłowości, nie będą wycofywane z aptek. Resort stwierdził, że są one bezpieczne dla pacjentów, mimo naruszenia procedur przy ich wprowadzaniu.

18:25