Kto późno przychodzi, ten sam sobie - tym razem - nie szkodzi. Pustki w lubelskim biurze powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wczoraj, żeby złożyć wniosek o dopłaty bezpośrednie, trzeba było stać po 2-3 godziny, dziś dokumenty przyjmowane są praktycznie od ręki.

Z zaskoczonymi pustkami rolnikami i pracownikami Agencji rozmawiał Krzysztof Kot.