Jennifer Lopez w Polsce. Piosenkarka przyleciała prywatnym samolotem do Gdańska. Amerykańska gwiazda muzyki pop zagra w czwartek na stadionie PGE Arena. Będzie to jej pierwszy występ w naszym kraju. Fani z niecierpliwością czekają na jej występ, tym bardziej że na lotnisku nie mieli szans na zdobycie autografu piosenkarki.

Jennifer Lopez mocno chroni swoją prywatność. Ci, którzy przyjechali w środę na lotnisko, by ją powitać, nie wiedzieli nawet, którą bramą opuści gdański port. Fotoreporterzy i dziennikarze, którzy chcieli obserwować jej pierwsze chwile w Polsce, również niewiele mogli zdziałać. Wejścia na płytę lotniska odmówiła im... ochrona Jennifer Lopez. Są osoby wśród managementu gwiazdy, które chcą pokazywać po prostu jak najwięcej, chcą budować pewien klimat i otoczkę. Ale są też takie, które dbają o jej prywatność, rzeczywiście stoją na straży tej prywatności, i nie chcą dopuścić do gwiazdy czy zwłaszcza do jej dzieci - opisywał Janusz Stefański, współwłaściciel firmy organizującej koncert.

"Jestem bardzo podekscytowana. To jest moja pierwsza światowa trasa, więc odwiedzę miejsca, w których nie byłam nigdy wcześniej" - tak o koncercie w Polsce mówi Jennifer Lopez, z którą rozmawiał korespondent RMF FM Paweł Żuchowski. "Moi fani mogą liczyć na ogrom pozytywnej... czytaj więcej

Jennifer zamieszka w pięciogwiazdkowym

Piosenkarka jeszcze na płycie lotniska wsiadła do przygotowanego dla niej busa i pojechała prosto do jednego z pięciogwiazdkowych hoteli w Gdańsku. W hotelu ma przygotowane wszystkie te rzeczy, które są niezbędne do tego, aby zarówno dzieci mogły się w odpowiedni sposób bawić, jak i również ona mogła się przygotowywać do koncertu. Jest specjalna sala fitness, gdzie będzie mogła ćwiczyć np. układy taneczne czy generalnie po prostu taniec. Wszystkie warunki do takiego, dobrego spędzenia czasu są, więc pewnie z tego hotelu nie wyjdzie - mówi Janusz Stefański. Wiadomo, że w środę gwiazda miała się spotkać z władzami miasta.

50 stron życzeń J.Lo

Lista wymogów i życzeń, które przed organizatorami postawili menagerowie gwiazdy, jest naprawdę długa. Liczy dokładnie 50 stron. 50 stron różnego rodzaju punktów, podpunktów, które trzeba było spełnić. Zarówno w odniesieniu do samego hotelu, do całej logistyki związanej z transportem gwiazdy - z lotniska, jak i później na stadion i z powrotem. Także przygotowania garderób, oczywiście całej techniki koncertu, nagłośnienia, oświetlenia czy sceny. Jest tego naprawdę sporo - mówi Stefański.

Hotel przygotowany specjalnie dla dzieci piosenkarki

Gwiazda mocno podkreślała, że nie przylatuje do Gdańska sama - wiele z punktów na liście życzeń dotyczyło więc dzieci Jennifer Lopez. Począwszy od tego, że w hotelu, tam gdzie jest apartament Jennifer Lopez, musiały być przy nim stworzone odpowiednie pokoje dla dzieci, dla opiekunki dzieci, dla babci... Także cała ta infrastruktura rodzinna musiała powstać. Jest też wiele rzeczy związanych z transportem zabawek dzieci..., których jest też z tego co wiemy sporo. Tir może nie był potrzebny, ale rzeczywiście są dodatkowo bagaże związane z zabawkami dzieci - wyjaśnia Stefański. Organizatorzy musieli także przedstawić listę miejsc i atrakcje, które w Gdańsku mogłyby ewentualnie czekać na dzieci amerykańskiej gwiazdy.

Pewne jest jedno - w czwartek, każdy szczęśliwy posiadacz biletu na koncert, będzie mógł zobaczyć i przede wszystkim usłyszeć gwiazdę. Bramy gdańskiego stadionu PGE Arena otwarte będą od 17:30.