"Za dużo elektroniki w samochodach!" - podnosi alarm francuski dziennik "Le Parisien". Dla przykładu gazeta przedstawia historię godną francuskiej wersji filmu sensacyjnego "Speed".

W samochodzie pędzącym autostradą z prędkością 200 kilometrów na godzinę zablokował się elektroniczny regulator szybkości. Przerażony kierowca zadzwonił z telefonu komórkowego na policję. Ta przydzieliła mu eskortę, usuwając z drogi inne auta.

Po godzinie szaleńczej jazdy kierowcy udało się wreszcie wyciągnąć z czytnika kartę magnetyczną, która zastępuje kluczyk do stacyjki i silnik zgasł. Koncern, który wyprodukował samochód powątpiewa w wersję kierowcy. Jego zdaniem, istnieje kilka prostych sposobów, by wyłączyć sterownik prędkości lub silnik.