Zakłady Cegielskiego odwiedza dziś misja gospodarcza z Brazylii. Stocznie z kraju kawy lepiej radzą sobie z kryzysem niż te w Europie. Władze zakładu liczą na zamówienia. Fabryka żyje główne z produkcji silników okrętowych. Niestety nawet jeśli będą zamówienia to najwcześniej na rok 2011. Dziś Cegielski nie ma żadnych.

Były czasy gdy Brazylijczycy interesowali się silnikami Cegielskiego, ale wtedy nikt w Poznaniu nie odpisywał na listy. Czasy się zmieniły. Jeśli na świecie ktoś produkuje nowe statki to są to Brazylijczycy.

Mówi prezes Cegielskiego Jarosław Lazurko.

Zdaniem związkowców Brazylia może być szansą dla Cegielskiego, ale nie ukrywają, że może się okazać drugim Katarem.

Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej.

Cegielski potrzebuje natychmiastowych zamówień na silniki. By wydobyć zakład z zapaści minimalnie piętnastu. Na razie nie ma żadnego.