Będzie mediacja księdza Romana K. z betankami. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Lublinie. Chodzi o naruszenie miru domowego przez ówczesnego zakonnika, który przez wiele miesięcy wraz ze zbuntowanymi byłymi siostrami okupował klasztor zgromadzenia w Kazimierzu Dolnym.

Proces rozpoczął się od nowa, ponieważ sędzia, która go prowadziła awansowała do sądu okręgowego. Próby mediacji podczas poprzedniego procesu nie doprowadziły do porozumienia. Obecna próba ma być ostatnią szansą - zaznaczył pełnomocnik betanek mecenas Łukasz Lewandowski. Warunki, jakie zakon postawił księdzu Romanowi K. są tajne.

Na sali sądowej

Podczas poprzedniego procesu, który został przerwany i aktualnie toczy się od nowa żadna z kilku prób porozumienia się nie przyniosła rezultatu. Nie mamy przekonania, że mediacje się powiodą, jednak należy spróbować - ocenił mecenas Lewandowski. Jeśli tym razem będzie podobnie, ruszy proces. Romanowi K. grożą 2 lata więzienia za to, że wbrew woli legalnych władz zakonu nie opuścił klasztoru wraz z byłymi już zakonnicami. Kilkudziesięcioosobową grupę usunął z klasztoru w Kazimierzu Dolnym dopiero komornik sądowy w asyście policji. Wynik mediacji poznamy 30 października.