Atak nożownika w centrum Turku w Finlandii. Napastnik dźgnął kilka osób. Co najmniej dwie osoby nie żyją, a sześć jest rannych.

W ataku zginęła jedna osoba, a przynajmniej osiem zostało rannych /ARI MATTI RUUSKA/TURUN SANOMAT /PAP/EPA

Do ataku doszło w centrum miasta, nieopodal rynku w Turku. Według fińskich mediów napastnik został postrzelony przez policję w udo. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie zmarł. 

Według lokalnych mediów napastnikiem był "młody człowiek z zagranicznym wyglądem". Funkcjonariusze nie potwierdzają informacji o tym, że w chwili ataku krzyczał "Allahu akbar". Na razie nie jest jasne, czy sytuacja miała związek z terroryzmem. Służby współpracują z Europolem. 

Jak podaje fińska policja, dwie osoby nie żyją, a sześć trafiło do szpitala. 

Byłem na rynku i widziałem, jak młoda kobieta została pchnięta nożem. Dźgnął ją nożem 2-3 razy w plecy, to wszystko wydarzyło się bardzo szybko - mówi jeden ze świadków tego zdarzenia.

Policja ogrodziła teren i zaleca wszystkim, by trzymali się z dala od miejsca ataku. 

W następstwie ataku fińskie służby wysłały dodatkowe patrole na lotniska i dworce. Ewakuowano galerie handlowe. 

(az)