W Zatoce Gdańskiej od rana trwa akcja Marynarki Wojennej: dwa niszczyciele min: „Czajka” i „Flaming” badają niebezpieczne znaleziska, odkryte niedawno na dnie morza. Jeden z nich to XIX-wieczny drewniany wrak statku, drugi prawdopodobnie niemiecka torpeda.

Akcja Marynarki Wojennej zacznie się od spuszczenia z obu okrętów na dno Bałtyku zdalnie sterowanych pojazdów podwodnych z kamerami. Potem po analizie filmów specjaliści podejmą decyzję, czy obiekt zostanie podniesiony dziś, a jeśli tak to, w jaki sposób. Po wydobyciu torpeda zostanie zdetonowana na poligonie morskim.

Jeśli zaś chodzi o XIX-wieczny wrak, to dzisiejsze działania wojskowe mają na celu jedynie rozpoznanie. Wcześniej wrak badali archeolodzy podmorscy z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Zauważyli tam przedmioty przypominające broń okrętową.

Zaledwie kilka kilometrów od wejścia do portu w Gdyni odkryto drewniany wrak statku. Dziś przebadają go specjaliści z Marynarki Wojennej. Na tym nie koniec odkryć. Kilkaset metrów od wejścia do portu w Gdyni na dnie leży torpeda z czasów II wojny światowej. czytaj więcej

Teraz wrak spenetrują wojskowi. Poproszono nas o pomoc, ponieważ dysponujemy specjalistycznym sprzętem i wyszkolonymi ludźmi - mówi porucznik Bartosz Zajda z Marynarki Wojennej. I jednocześnie zapewnia, że jeśli we wraku znajdują się niebezpieczne obiekty, również zostaną wydobyte i zniszczone.

09:35