Pracownik tymczasowy będzie mógł zostać wysłany przez agencję pracy tymczasowej do jednej firmy najdłużej na 18 miesięcy w ciągu trzech lat. Takie są założenia rządowej nowelizacji ustawy dotyczącej pracowników tymczasowych, która weszła dziś w życie.

Nowelizacja zakłada, że za nieprzestrzeganie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę PIP może nałożyć mandat do 5 tys. zł (zdj. ilustracyjne) /Monika Kamińska /RMF FM

Pracodawcy nie będą mogli przekroczyć limitu 18 miesięcy niezależnie od typu podpisanej umowy. Liczyć się będą zarówno umowy cywilnoprawne, jak i umowy o pracę tymczasową.

Do tej pory zdarzało się, że pracodawcy, chcąc wydłużyć ustawowe 18 miesięcy, zatrudniali daną osobę za pośrednictwem innej agencji lub zatrudniali osoby w ramach umów cywilnoprawnych, a nie umów o pracę. Od 1 czerwca nie będzie to już możliwe. Aby zapobiec tego typu nadużyciom, agencje pracy będą musiały wystawiać każdemu pracownikowi tymczasowemu, nawet temu zatrudnionemu w ramach umowy cywilnoprawnej, czyli umowy o dzieło lub zlecenie, zaświadczenie o długości pracy dla danego klienta - wyjaśnia Natalia Bogdan z Agencji Rekrutacyjnej "Jobhouse".

Ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych wprowadza też większą ochronę ciężarnych wykonujących pracę tymczasową. Nowela zakłada, że ich umowy będą przedłużane przez daną agencję pracy tymczasowej do dnia porodu, jeżeli pracownica ma co najmniej dwumiesięczny łączny okres skierowania do wykonywania pracy tymczasowej. Dzięki temu taka pracownica otrzyma po porodzie zasiłek macierzyński.

W ustawie doprecyzowano przepisy dotyczące prac, których nie można powierzać pracownikom tymczasowym. Chodzi o ten sam rodzaj pracy, który wcześniej wykonywał pracownik zatrudniony na stałe przez ostatnie trzy miesiące, a który został zwolniony przez pracodawcę z przyczyn od pracownika niezależnych.

Przepisy nakładają na pracodawcę obowiązek prowadzenia ewidencji osób wykonujących pracę tymczasową na podstawie umów o pracę oraz na podstawie umów prawa cywilnego. "Rozwiązanie to istotnie ułatwi kontrolę przestrzegania przepisów dotyczących limitów czasowych korzystania z pracy tymczasowej przez pracodawcę użytkownika (pracodawcę zatrudniającego pracownika tymczasowego - PAP) oraz podejmowanie skutecznych kontroli przez inspektorów pracy" - zaznaczono w uzasadnieniu.

Zmiana przywraca także obowiązek posiadania lokalu przez agencje zatrudnienia. Ma to ułatwić kontrolowanie agencji przez Państwową Inspekcję Pracy.

Nowelizacja zakłada, że za nieprzestrzeganie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę PIP może nałożyć mandat do 5 tys. zł. Obecnie grzywna może wynosić do 2 tys. zł. Rozszerza też "ochronę procesową" pracowników tymczasowych - będą oni mogli, tak jak inni pracownicy, wybrać sąd pracy właściwy do rozpatrzenia ich roszczeń wobec agencji pracy tymczasowej.

Ustawa zobowiązuje też marszałków województw do sprawdzania raz na kwartał za pośrednictwem systemów teleinformatycznych prowadzonych przez ministra ds. pracy, czy agencje pracy tymczasowej nie zalegają z opłacaniem obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne za pracowników.

Zmienione przepisy obowiązują od 1 czerwca, oprócz przepisów dotyczących kontroli opłacania składek, które wejdą w życie z początkiem 2018 r.

(mpw)