​Irlandzka linia lotnicza Ryanair jeszcze w środę rozpocznie wypłatę pierwszych 63 tysięcy odszkodowań pasażerom, którym odwołała loty. Firma zapowiedziała, że zarezerwuje też loty zastępcze we własnych samolotach 175 tys. podróżnym.

Irlandzka linia tłumaczy, że przyczyną odwołanych rejsów jest błędne zaplanowanie urlopów pilotów. /STEPHANIE LECOCQ /PAP/EPA

Wszyscy pasażerowie, których loty zostały odwołane - łącznie 315 tys. osób - w poniedziałek 18 września otrzymali pocztą elektroniczną informacje o zmianach. Zaoferowano im loty zastępcze lub odszkodowania zgodnie z rozporządzeniem EU 261 - czytamy w środowym komunikacie Ryanaira.

Jak przekazał przewoźnik, liczba osób, którym odwołano rejsy, jest niższa niż pierwotnie zakładano, tj. 390 tys.

W środę, do końca dnia Ryanair zarezerwuje loty zastępcze we własnych samolotach dla 175 tys. osób - ponad 55 proc. wszystkich, których loty anulowano - czytamy. Ponadto, także w środę do końca dnia "rozpocznie się proces wypłaty pierwszych 63.000 odszkodowań (ponad 20 proc. wszystkich, którym loty anulowano)" - zaznaczono.

Jak dodano, "do końca tygodnia, a więc w ciągu sześciu dni od anulowania lotów, Ryanair przeanalizuje ponad 300 tys. połączeń zastępczych i przedstawi je klientom, alternatywnie zaproponuje także wypłatę odszkodowania".

Cały czas pracujemy nad rozwiązaniem tej sytuacji. Zatrudniliśmy dodatkowych pracowników do działu Obsługi Klienta, aby przyspieszyć tempo w jakim zakładamy rezerwacje na loty zastępcze oraz przyjmujemy wnioski o wypłatę odszkodowań. Zakładamy, że na większość zapytań o loty zastępcze oraz odszkodowania odpowiemy jeszcze w tym tygodniu - powiedział cytowany w komunikacie Kenny Jacobs z Ryanaira.

Wyjaśnił, że zdecydowana większość wszystkich zgłoszeń rozpatrywana jest w trybie online. Nasze linie telefoniczne są często zajęte z uwagi na ilość połączeń, podobnie jest w przypadku komunikatorów internetowych, gdzie nasi pracownicy stale odpowiadają na zgłoszenia - podkreślił.

Przyczyną problemów błędne zaplanowanie urlopów pilotów

Irlandzka linia tłumaczy, że przyczyną odwołanych rejsów jest błędne zaplanowanie urlopów pilotów.

W poniedziałek władze linii przyznały, że spodziewają się wypłaty odszkodowań sięgających nawet 25 mln euro po tym, gdy ze względu na błędne planowanie urlopów pilotów zostały zmuszone do odwołania lotów ze względu na braki osobowe. W skali całej siatki połączeń odwołano ok. 2 tys. rejsów, co wpłynie na plany wyjazdowe nawet 400 tys. osób.

Z analizy PAP wynika, że Ryanair odwołał w ciągu kolejnych sześciu tygodni ponad 100 lotów z i do lotnisk w Polsce, co może być utrudnieniem dla ponad 19 tys. pasażerów. Według opublikowanej w poniedziałek na stronie Ryanaira listy odwołanych rejsów, w okresie od 18 września do 28 października firma nie zrealizuje 101 lotów z lub do niektórych polskich lotnisk. Odwołane rejsy to m.in. Londyn-Szczecin, Dublin-Kraków, Londyn-Rzeszów, Poznań-Londyn, Lublin-Londyn, Modlin-Bruksela czy Modlin-Londyn.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego w środowym piśmie do Ryanaira wyraził "duże zaniepokojenie" w związku z odwołaniem przez tego przewoźnika rejsów do Polski.


(ł)