Budowa elektrowni atomowej w irańskim Buszer mocno poróżniła Rosję ze Stanami Zjednoczonymi. Waszyngton nakłania Moskwę, aby zrezygnowała z bliskiej współpracy z Teheranem przy budowie elektrowni. USA zwracają uwagę, że Iran podejmuje podejrzane działania związane z rozwojem swojego programu jądrowego.

Jeden z wysoko postawionych amerykańskich dyplomatów, John Bolton, niemal oskarżył Rosjan o rozprzestrzenianie broni masowego rażenia.

Rosjan niezbyt to przekonuje, tym bardziej, że według nich amerykańska historia ma związek ze zbliżającym się posiedzeniem Międzynarodowej Agencji do Spraw Energii Atomowej, podczas którego ma zostać przedstawiony raport na temat irańskiego programu jądrowego.

Według Moskwy, Amerykanie zaczynają bić w bęben propagandy, żeby stworzyć odpowiednią otoczkę wokół tego raportu. Dzisiaj rosyjski minister ds. energetyki atomowej, Aleksander Rumiancew stwierdził, iż Rosja będzie dostarczać paliwa jądrowe dla irańskiej elektrowni, ale dopiero po podpisaniu specjalnej umowy, która przewiduje że po wykorzystaniu uranowe pręty paliwowe zostaną obowiązkowo zwrócone Rosji. Teheren nie będzie mógł więc zbudować bomby.

Irański ambasador w Moskwie podał, że jego kraj jest gotów podpisać taką umowę w każdej chwili. Jak mówi korespondent RMF w Moskwie w sposób oczywisty Rosjanie złośliwie drażnią Waszyngton, ponieważ budowa reaktora zostanie ukończona nie wcześniej niż pod koniec przyszłego roku i dopiero wtedy mogą zacząć wysyłać transporty z uranem.

19:05