W nowym tygodniu możemy spodziewać się dalszych podwyżek cen paliw. Sejm zająć się ma ustawą o nadzorze mieniem państwowym, która likwiduje Ministerstwo Skarbu Państwa i przenosi nadzór nad firmami do poszczególnych ministerstw. Od poniedziałku na chińskim rynku bankowym rusza obrót polskim złotym.

Dystrybutor na stacji benzynowej (zdj. ilustracyjne) /PAP/Paweł Jaskółka /PAP

Sejm zajmie się w nadchodzącym tygodniu ustawą o nadzorze mieniem państwowym. To rewolucja w zasadach zarządzania spółkami z udziałem skarbu państwa. Według projektu Ministerstwo Skarbu ma być zlikwidowane do końca marca, a nadzór nad spółkami Skarbu Państwa trafić ma do poszczególnych ministrów branżowych. Spółki energetyczne i paliwowe już przeszły tę drogę i z resortu skarbu przeszły pod opiekę Ministerstwa Energii. Od początku roku ma również przy kancelarii premiera powstać rada do spraw spółek. Jej zadaniem będzie nadzór nad decyzjami strategicznymi i polityką kadrową.  

Do Sejmu trafiła już też propozycja nowych regulacji dla rynku aptek. W myśl propozycji, apteki mogliby prowadzić już tylko farmaceuci, a pojedynczy nie mógłby mieć więcej niż 5 aptek. Te przepisy miałyby powstrzymać rozwój sieci aptecznych. Według pomysłodawców, apteki sieciowe bardziej skupiają się na zysku, zaś pojedyncze lepiej obsługują pacjentów. Według właścicieli sieci, nowe regulacje doprowadzą do podrożenia leków, bo więksi gracze są w stanie negocjować niższe ceny u dostawców i dzięki temu sprzedają lekarstwa taniej.

Od poniedziałku chińskie banki zaczną obracać złotym. Na rynku międzybankowym polska waluta będzie tam notowana tak jak inne twarde waluty. Jednocześnie Chińczycy w podobny sposób otwierają handel walutami Turcji, Meksyku, Węgier i krajów skandynawskich. Celem ma być ułatwienie wymiany handlowej, ale przy okazji rezygnacja z rozliczeń w dolarach wpisuje się w chińską politykę zmniejszania znaczenia dolara jako waluty rozliczeń międzynarodowych.

Skoro mowa o dolarze; wysoki kurs amerykańskiej waluty w połączeniu ze wzrostem ceny ropy związanym z decyzją OPEC w sprawie cięć produkcji sprawią, że przyjdzie nam znów płacić więcej za paliwa. Według analityków, to będą podwyżki o kilka groszy na litrze. W mijającym tygodniu już były podwyżki. Benzyna 95 kosztuje już średnio 4,65 złotych za litr, a litr diesla 4,54 zł.