Ministrowie finansów państw strefy euro dali zielone światło dla przekazania Grecji kolejnej transzy pomocy. Ateny nie dostaną jednak od razu całej wynoszącej 2,8 mld euro raty. "Dokonano ważnych reform jeśli chodzi o system emerytalny, sektor energii, zarządzanie bankami, a także utworzenie funduszu prywatyzacyjnego i agencji zajmującej się dochodami państwa" - powiedział na konferencji prasowej w Luksemburgu szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Protesty pracowników telewizji (zdj. ilustracyjne) /ORESTIS PANAGIOTOU /PAP/EPA

Grecja w ostatnich miesiącach, ale w głównej mierze w ostatnich dniach, przyjęła reformy, określane mianem kamieni milowych, które były warunkiem ukończenia pierwszego przeglądu programu pomocowego i wypłaty temu krajowi 2,8 mld euro międzynarodowego wsparcia.

Chodzi m.in. o postęp w procesie prywatyzacji, przekształcenia w greckim sektorze energetycznym, a także utworzenie niezależnego organu monitorującego dochody publiczne.

Ministrowie finansów strefy euro postanowili podzielić zaplanowaną do wypłaty kwotę i umożliwić uwolnienie Europejskiemu Mechanizmowi Stabilności (EMS) 1,1 mld euro już teraz na potrzeby spłaty zadłużenia przez Grecję. Pozostałe 1,7 mld euro ma zostać wypłacone, gdy dostępne będą już dane dotyczące greckich zaległości za wrzesień.

Mamy nadzieję, że dane te będą dostępne przed końcem października, aby mogły je ocenić instytucje. Na tej podstawie rada dyrektorów EMS będzie mogła zdecydować o wypłacie 1,7 mld euro - zaznaczył Dijsselbloem.

Decyzja ministrów otwiera możliwość rozpoczęcia drugiego przeglądu realizacji programu pomocowego przez Grecję. Szef eurogrupy wyraził nadzieję, że uda się go przeprowadzić szybko. Faza ta będzie bardziej koncentrowała się na monitoringu realizacji reform, a nie przeprowadzaniu działań legislacyjnych.

Według komisarza UE ds. gospodarczych i finansowych Pierre'a Moscoviciego jeśli ten proces zostanie zakończony przed nowym rokiem, możliwe będzie wypracowanie "globalnego porozumienia" między kredytodawcami a Grecją, które będzie dotyczyło również restrukturyzacji zadłużenia tego kraju.

Dług publiczny Grecji wynosi obecnie ponad 170 proc. PKB, co jest najwyższym takim wskaźnikiem wśród państw strefy euro. Podejście do tego problemu wywołało spór między strefą euro a Międzynarodowym Funduszem Walutowym, który nalega na restrukturyzację zadłużenia. MFW jeszcze nie zadecydował, czy weźmie udział w trzecim pakiecie pomocowym dla Grecji.

Grecja jest zależna od pomocy międzynarodowych kredytodawców od 2010 roku. Obecny program pomocowy - z pakietu, którego łączna wartość wynosi do 86 mld euro - jest już trzecim z kolei.


(j.)