"Wszystkie ćwiczenia odbywają się w kontekście wojny w Ukrainie i agresywnego zachowania szczególnie Rosji, więc te manewry mają sprawdzić możliwości, ale też pokazać, że NATO jest gotowe do działania szczególnie na flance wschodniej. Właśnie flanka północno-wschodnia jest najbardziej zainteresowana, aby to „odstraszanie” w stosunku do Rosji miało miejsce" - mówił płk Maciej Matysiak w Rozmowie w południe w RMF24.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Pokazać Rosji gotowość NATO. Ekspert o manewrach Dragon-24

Manewry uznaje się za udane, kiedy jest z tego profit. Nawet jeżeli popełniane są błędy, czy są niedociągnięcia - między innymi o to chodzi. Trzeba zweryfikować koncepcję, która w teorii funkcjonuje, w praktyce, którą są ćwiczenia. Na pewno przyniosą dużo materiałów do analiz dowódcom Wojska Polskiego - tłumaczył były pracownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Były wojskowy wskazywał na zabezpieczenie kontrwywiadowcze trwających manewrów, które przypomina to, które towarzyszy żołnierzom w czasie regularnych działań bojowych.

Rosjanie dużo wiedzą o wojskach NATO, ale państwa Paktu Północnoatlantyckiego, w tym Polska, wiedzą dużo o rosyjskiej armii, bo dziś jeśli chodzi o możliwości pozyskania tych informacji to jest ich bardzo dużo, żyjemy w rzeczywistości cybernetycznej - mówił płk Matysiak.

Jak mówił ekspert, w działalności kontrwywiadowczej chodzi o zachowanie w tajemnicy możliwości technicznych, sprawności sprzętu.

Ekspert o aferze w niemieckiej armii

Gość Piotra Salaka odniósł się również do afery w szeregach niemieckiej armii. Rosjanie podsłuchali i upublicznili rozmowy oficerów Bundeswehry, w tym szefa sił powietrznych. Wojskowi rozmawiali o możliwości przekazania Ukrainie pocisków manewrujących Taurus, a także o tym, że ich rozmieszczenie na Ukrainie będzie możliwe tylko przy udziale niemieckiej armii. Mieli również zdradzić, że przeszkolenie żołnierzy z obsługi takich rakiet zajmie wiele miesięcy.

Rosjanie podsłuchują wszystko to, co są w stanie podsłuchać. Zatem prowadzenie takiej rozmowy było co najmniej niezręczne. To nie powinno mieć miejsca. Olaf Scholz zapowiedział dochodzenie. Niemcy wyciągnął z tego wnioski i konsekwencje - mówił Matysiak.

Wojskowy podkreślał, jak ważne jest działanie w cyberprzestrzeni i zdobywanie informacji wywiadowczych. "Takie działania prowadzone są przez obie strony" - tłumaczył ekspert.

Europa przestawi produkcję na tryby wojenne?

Były pracownik Służby Kontrwywiadu Wojskowego ocenił, że Europa powinna zwiększyć możliwości produkcyjne, by strategia odstraszania stała się bardziej efektywna.

Nie wiemy czy nie zachwieje się wsparcie amerykańskie dla europejskich państw NATO - tłumaczył ekspert.

Piotr Salak w rozmowie z płk Matysiakiem zwrócił uwagę na sondaż opublikowany przez agencję dpa, który wskazał, że około 1/3 Niemców jest przeciwna jakiemukolwiek wspieraniu Ukrainy.

To element wojny kognitywnej jaką Rosja prowadzi z Zachodem, państwami demokratycznymi od co najmniej 15 lat. To wojna o serca i umysły nas - wyborców, bo to my determinujemy swoimi głosami i opiniami polityków, to co oni zrobią. Te statystyki są efektem oddziaływania na wielu poziomach przez Rosjan, którzy chcą taki efekt osiągnąć. Trzeba temu przeciwdziałać informując o tejże dezinformacji - mówił na koniec gość Rozmowy w południe w RMF24.