"Łatwo jest siedzieć na kanapie z piwem i konsolą i obserwować ten mecz. Dla mnie ważne jest, żeby w tym meczu uczestniczyć, łapać tego byka za rogi i brać odpowiedzialność. Jeżeli dziś nie weźmiemy odpowiedzialności, to przyjdzie jutro Braun z Mentzenem i Kaczyńskim i nas zje" - powiedział Robert Biedroń w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Rozmowa w 7 w RMF24 - Robert Biedroń

Kiedy przyszedł moment próby i dojrzałości, połączyliśmy siły na lewicy i dziś po 18 latach lewica wróciła do władzy. Uratowaliśmy Polskę przed PiS-em, Mentzenem i Braunem - podkreślił Biedroń. Doprowadziliśmy do tego, że jesteśmy w rządzie dzisiaj - dodał.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Biedroń: Przyjdzie Braun z Mentzenem i Kaczyńskim i nas zje

Nowy podatek?

Według polityka Lewicy odpowiedzialność za Polskę to także podatek katastralny. W piątek pojawiła się nowa propozycja podatkowa, która ma ograniczyć skupowanie mieszkań przez inwestorów i uwolnić lokale dla osób szukających własnego dachu nad głową. Projekt ustawy, przedstawiony przez polityków Nowej Lewicy, zakłada stopniowe wprowadzenie podatku od trzeciego i każdego kolejnego mieszkania.

To elementarna sprawiedliwość, jeśli chodzi o kwestie mieszkaniowe - zaznaczył polityk.

Prowadzący rozmowę przypomniał, że premier Tusk oznajmił, że projekt podatku katastralnego może być projektem poselskim nie rządowym. Według Biedronia w KO jest dużo osób, które bardziej sprzyjają deweloperom niż rynkowi mieszkaniowemu, żeby "ludzie mieli dostęp do czegoś, co według lewicy jest prawem, a nie towarem".

Jeżeli ktoś ma trzy mieszkania, to nie wierzę, że mieszka w nich trzech. Jeśli są ludzie, którzy mają trzy mieszkania, to znaczy, że są na tyle zamożni, żeby płacić ten podatek. Ja sam będę płacił taki podatek - zaznaczył Biedroń.

Małżeństwa jednopłciowe

W piątek Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał warszawski urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. NSA uchylił wyrok stołecznego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego takiego aktu małżeństwa.

To jest decyzja urzędnicza. Ja czekam w końcu na równość. Jestem obywatelem polskim podobnie jak kilka milionów obywateli żyjących w tego typu związkach. Żyjemy w sercu Europy, a jesteśmy skansenem Europy, jest niewiele takich krajów w Europie - powiedział gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24.

Ta decyzja polega na tym, że osoby, które zwarły takie małżeństwa poza granicami, powinni mieć możliwość zadeklarowania tego w Polsce - powiedział Biedroń i dodał, że czeka na projekt ustawy. Nawet orbanowskie Węgry mają ustawę - zaznaczył.

To jakieś kuriozum, że my w 2026 roku w tak prostych sprawach jak czynność administracyjna dotycząca uznania, że dwie osoby ze sobą żyją, robimy jakieś larum - powiedział gość Piotra Salaka.

Wybory

Nie wiem, w jakiej formule wystartujemy. Lewica przygotowuje się na samodzielny start. Ostatnie wybory udowadniały, że jesteśmy w stanie startować samodzielnie. Mamy marszałka Sejmu, jesteśmy we wszystkich strukturach politycznych w Polsce - powiedział Biedroń.

Czy będą wspólne listy z Razem? Według Biedronia to nie jest polityczne science-fiction. Mamy te same wartości, marzenia o Polsce. Chciałby, żebyśmy znowu znaleźli formułę współpracy. Uratowaliśmy Polskę przed Kaczyńskim, Mentzenem i Braunem i trzeba ten sukces powtórzyć - podkreślił polityk.

Czeka nas polexit?

Patrząc na to, co się dzieje na świecie i w Polsce, to myślę, że wszyscy powinniśmy się martwić o instytucje demokratyczne. Skrajności prawicowe rozsadzają UE. To tykająca bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Robert Biedroń europoseł Lewicy.