"Zgadzam się, że muszą nastąpić zmiany w systemie egzaminowania i szkolenia kierowców. Przygotowujemy się do tego, mam przygotowaną ustawę, w szczegółach ją zaprezentuje pan minister Stanisław Bukowiec, który jest odpowiedzialny za ten obszar Ministerstwa Infrastruktury w najbliższym tygodniu" – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM minister infrastruktury Dariusz Klimczak. "Zmiany będą głębokie" – dodał.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
Największą zmianą zapowiadaną przez ministra będzie brak egzaminu na placu manewrowym - ten element ma zniknąć.
"Zniknie egzamin na placu manewrowym" - powiedzia @DariuszKlimczak, szef @MI_GOV_PL, @nowePSL w Porannej #RozmowaRMF. pic.twitter.com/CuO22nF9Dd
Rozmowa_RMFMarch 27, 2026
W Europie odchodzi się od tego typu egzaminów na placu manewrowym, większość ekspertów twierdzi, że to jest relikt przeszłości. My przychylamy się do ich zdania. Prowadziliśmy od dłuższego czasu analizy na ten temat, jesteśmy gotowi, mamy projekt ustawy - powiedział Klimczak.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Jak zapowiedział, wniosek zostanie wysłany już w przyszłym tygodniu.
Zmiany obejmą także egzamin teoretyczny. Pytania nie odzwierciedlają rzeczywistości drogowej, są sztuczne - powiedział minister. Dodał także, że zmiany nie ominą również komisji egzaminacyjnej, ani samego szkolenia.
Egzamin na prawo jazdy, czy to kategoria B, czy jakakolwiek inna, musi odpowiadać rzeczywistości, która funkcjonuje na drodze. To nie mogą być jakieś sztuczne pytania teoretyczne, które bardziej dotyczą silnika albo pracy administracji, niż bezpiecznego poruszania się na drodze i świadomego uczestnictwa w ruchu drogowym. Na tym nam najbardziej zależy - wyjaśnił Klimczak.
Cena za przejazd autostradą A2 między Koninem a Świeckiem po raz kolejny podrożała. Dwa tygodnie temu podniosła ją spółka Autostrada Wielkopolska. Obecnie za dwie bramki, czyli 100 km trzeba zapłacić 80 złotych.
Tym odcinkiem autostrady zarządza prywatny koncesjonariusz. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych nie ma na to wpływu. Niestety w latach 90. została tak skonstruowana umowa, przez którą dzisiaj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma wpływu na kształtowanie ceny - wyjaśnił gość Porannej rozmowy w RMF FM.
"@GDDKiA nie ma wpywu na ksztatowanie cen na odcinku wiecko - Konin" - mwi @DariuszKlimczak, minister @MI_GOV_PL z @nowePSL w Porannej #RozmowaRMF. pic.twitter.com/0SRi91j55w
Rozmowa_RMFMarch 27, 2026
Koncesjonariusz wysłał pismo do GDDKiA, w którym została zaproponowana waloryzacja cen. Klimczak przyznał, że GDDKiA oczywiście wyraziła negatywną opinię.
Poprosiłem Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, aby przygotowali mi informację na temat sposobu rozmowy z tym koncesjonariuszem. Wiemy, że to jest prywatny biznes, ale jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Ta firma także musi dbać o swoją reputację. Dzisiaj cała Polska krytykuje podwyżki, które w powszechnej opinii są nieuzasadnione - tłumaczył minister.
Jak zaznaczył, umowa koncesyjna jest tak skonstruowana, że ministerstwo nie może jej wypowiedzieć ani wpływać na ceny.
Inna sytuacja jest na autostradzie A4 od Krakowa do województwa śląskiego i opolskiego, gdzie wprost podjąłem decyzję, że od przyszłego roku kończymy umowę koncesyjną. Nie przedłużymy jej i tam od 16 marca przyszłego roku samochody osobowe i motocykle będą jeździć bez opłat. Zajmujemy się demontażem bramek, co wkomponowałem także w poszerzenie tej autostrady, wybudowanie nowych zjazdów, nowych wiaduktów, bo ona jest już niefunkcjonalna - zapowiedział Klimczak.
Gospodarz rozmowy Tomasz Terlikowski zapytał swojego gościa czy prezydenckie weto do unijnego programu SAFE coś zmienia dla infrastruktury bezpieczeństwa.
To dużo zmienia, bo gdyby pan prezydent podpisał tę ustawę, my byśmy już startowali z przetargami. Mamy je gotowe na dwie inwestycje. Już w kwietniu jesteśmy gotowi ogłosić przetargi, inne troszeczkę później - przyznał minister.
Jak zaznaczył rząd ma plan B, który obecnie jest omawiany z premierem Donaldem Tuskiem. Zdaniem ministra, choć głównym konstruktorem programu SAFE jest Ministerstwo Obrony Narodowej, to "Ministerstwo Infrastruktury przedstawia swoją wizję, w jaki sposób moglibyśmy zgodnie z prawem sfinansować tego typu inwestycje".
Punktem wyjścia była oczywiście obronność, nakłady na wojsko, na ich sprzęt. Pamiętajmy, że żeby mogło dochodzić do komunikowania przejazdu wojsk i sprzętu, który jest z nim związany, to musimy mieć infrastrukturę cywilnego i wojskowego, czyli podwójnego zastosowania - zaznaczył Klimaczak.
Minister przyznał, że jego resort czeka obecnie tylko na pieniądze. Ja mam jeszcze plan C, w którym chciałbym w okrojonej wersji, ale rozpocząć tę inwestycję. Do tego są potrzebne bardzo poważne pieniądze, bo przypomnę, że sprawa rozbija się o prawie 10 miliardów złotych - mówił gość Porannej rozmowy w RMF FM.