"Terapia szokowa jest nam bardzo potrzebna. Ona raz na jakiś czas pokazuje wstydliwą część naszej natury" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Konrad Ciesiołkiewicz - wiceszef państwowej komisji ds. pedofilii, odnosząc się do afery Jeffreya Epsteina. "Mamy dzisiaj epidemię krzywdzenia seksualnego, także z wykorzystaniem nowych technologii" - alarmował.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
Konrad Ciesiołkiewicz pozytywnie ocenił powołanie przez premiera Donalda Tuska zespołu, który ma zbadać polskie wątki w aferze Epsteina.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Wszelka transparentność w takich sytuacjach jest niezwykle potrzebna - ze względu na inklinacje potencjalne służb zagranicznych, ale przede wszystkim dobrze to służy sprawie - zauważył wiceszef państwowej komisji ds. pedofilii.
Gość RMF FM ocenił, że nagłośnienie sprawy Epsteina może mieć pozytywny efekt uboczny i doprowadzić do zgłaszania się do służb czy państwowej komisji ds. pedofilii osób, które mają wiedzę na temat podobnych przestępstw.
Koncentrujemy uwagę instytucji publicznych, a tej uwagi naprawdę bardzo nam potrzeba, na problemie, który realnie dotyka społeczeństwo - zwrócił uwagę.
Wiceszef państwowej komisji ds. pedofilii poruszył też wątek losu ofiar Epsteina. W sytuacji doświadczenia tego rodzaju przemocy zrywa się więź zaufania z całym społeczeństwem - ocenił.
My wszyscy ponosimy za tego rodzaju przemoc cząstkę odpowiedzialności, jeżeli przymykamy oczy, jeżeli uważamy, że to są tematy poboczne, tematy drugorzędne - podkreślił Ciesiołkiewicz. Nie ma ważniejszych tematów niż temat wykorzystania seksualnego i innych form przemocy także, bo one bardzo często wiążą się ze sobą - dodał.
Gość Tomasza Terlikowskiego zauważył, że skrzywdzone seksualnie osoby przeżywają swoje dramaty na nowo, gdy dowiadują się o podobnych historiach.
Bardzo często doświadczenie przemocy jest utrwalane w materiałach wideo, w materiałach zdjęciowych. Te materiały wideo i zdjęcia krążą dzisiaj też w sieci. Ta osoba jest wiktymizowana na nowo - tłumaczył Ciesiołkiewicz. Jak dodał, ofiary przestępców seksualnych często nie mają "elementarnego, symbolicznego poczucia sprawiedliwości", której mogłyby dochodzić.
Wiceszef państwowej komisji ds. pedofilii ocenił w RMF FM, że afera Epsteina "powinna nam bardzo mocno otwierać oczy".
Od lat instytucje krajowe i międzynarodowe alarmują o tym, co dzieje się dzisiaj z postępem technologicznym. Mamy wzrost krzywdzenia, również seksualnego, w niektórych kategoriach po 1300 proc., jeżeli chodzi o dzieci. Mamy wzrost kilkusetprocentowy liczby materiałów ukazujących seksualne wykorzystanie dziecka w Polsce - wyliczał Ciesiołkiewicz. Jak dodał, "Europa niestety jest bastionem produkcji tego rodzaju treści".
Gość RMF FM mówił też o czynnikach, które chronią dzieci przed krzywdzeniem. Wymienił w tym kontekście m.in. rodzinę i relacje rówieśnicze, a także sieć instytucji i zaufanych dorosłych, do których można się zwrócić w trudnej sytuacji.
Ciesiołkiewicz zauważył w RMF FM, że temat krzywdzenia dzieci i pokazujących to materiałów często spychany jest przez liderów na drugi plan i uważany za zjawisko marginalne, "bo liczy się wolność".
Wolność słowa nie może mieć związku z krzywdzeniem innych ludzi, a już szczególnie grup szczególnie wrażliwych, dzieci i młodzieży - podkreślił.
Znormalizowaliśmy to, co jest patologią - podsumował.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.