Rozmawialiśmy o sprawach, które są ważne dla Polski, wyjętych spod sporu politycznego - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Stefan Krajewski, informując, jakie tematy poruszono podczas czwartkowego spotkania polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego z Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. "Zawsze warto się spotykać, szukać konsensusu" - dodał. Minister rolnictwa i rozwoju wsi mówił też o nowej ustawie, tzw. Aktywnym rolniku.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
W czwartek w Pałacu Prezydenckim doszło do rozmów przedstawicieli klubów parlamentarnych i kół z Karolem Nawrockim. Z prezydentem spotkali się m.in. przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego: Krzysztof Paszyk, Jacek Tomczak, Magdalena Sroka, Mirosław Maliszewski i Michał Pyrzyk.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi z Polskiego Stronnictwa Ludowego, mówił w Porannej rozmowie w RMF FM, że rozmawiano sprawach, które są ważne dla Polski, "wyjętych spod sporu politycznego". Bezpieczeństwo militarne, żywnościowe i energetyczne, za które w dużej mierze odpowiada Polskie Stronnictwo Ludowe - dodał.
Poinformował, że prezydentowi chodziło o to, aby "rozmawiać o takich projektach, które możemy wyjąć spod sporu i je procedować dalej". Bo ustawy, które są w tej chwili procedowane w parlamencie, ostatecznie wymagają podpisu prezydenta - zauważył.
Na spotkanie z prezydentem nie przyszli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Każda partia polityczna ma swoje spojrzenie na daną sprawę. Każdy ma wybór, czy korzysta z zaproszeń. My korzystamy z różnych zaproszeń - staramy się rozmawiać z każdą siłą na polskiej scenie politycznej - skomentował gość Porannej rozmowy w RMF FM. Zawsze warto się spotykać, szukać konsensusu - dodał.
W parlamencie trwają prace nad "Aktywnym rolnikiem" - ustawą mającą zapewnić, że unijnie dopłaty trafiają do prawdziwych gospodarstw rolnych. Stefan Krajewski wierzy, że prezydent Karol Nawrocki podpisze tę ustawę. Jestem człowiekiem głębokiej wiary - podkreślił.
Nie jest to wcale oczywiste, bo przy prezydencie działa Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, która - jak zauważył prowadzący Poranną rozmowę w RMF FM Tomasz Terlikowski - jednogłośnie zarekomendowała weto ustawy. Minister rolnictwa i rozwoju wsi skrytykował radę, mówiąc, że zabrakło w niej np. przedstawicieli środowiska naukowego.
To jest sprawiedliwy podział środków - tu nie chodzi o wykluczanie kogokolwiek, kto pracuje, kto jest aktywnym rolnikiem, tylko wykluczenie tych, którzy tej działalności nie prowadzą, a pobierają wypłaty - tłumaczył.
Niezależnie od tego, czy jest rolnik, który gospodaruje na hektarze, czy na 100 hektarach, jeżeli prowadzi działalność rolniczą, niczego nie musi się obawiać - dodał, zaznaczając, że będzie to można weryfikować np. na podstawie faktur.
Odkąd gospodarzem Porannej rozmowy w RMF FM jest Tomasz Terlikowski, czyli już od ponad roku, tradycją są pytania od naszych Słuchaczy. Jedno z nich zadał Pan Józef: "Dlaczego w porozumieniu z Mercosur ochroną objęto tylko polskie alkohole?".
Te produkty, które znalazły się w porozumieniu - polska wódka, żubrówka - zostały wpisane w 2019 roku, nasi poprzednicy to wpisali. Pytanie trzeba do nich skierować, czemu tylko alkohole - odparł szef resortu rolnictwa.
Dodał, że jeżeli będzie to możliwe, Polska będzie starała się rozszerzyć tę listę, np. o produkty, które mają oznaczenia geograficzne. W Polsce stawiamy na żywność ekologiczną, wysokiej jakości. (...) Dotyczy to m.in. mięs, ale mamy też chociażby oznaczenia geograficzne dla naszych produktów, takich jak jabłka grójeckie - wspomniał.
Rozmawiamy o odblokowaniu brazylijskiego rynku, rynków krajów Mercosuru, na polskie jabłka - poinformował, dodając, że w Brazylii dużym zainteresowaniem cieszą się też np. polskie słodycze.
We wtorek na szczycie UE-Delhi zakończono negocjacje umowy handlowej. Porozumienie zakłada, że Indie będą stopniowo znosić swoje zaporowe cła m.in. na samochody, obniżą też taryfy na import alkoholi z UE.
Z kolei UE wprowadzi kontyngenty, za sprawą których sprowadzane do UE z Indii po niższych cłach będą: mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula, rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostaną europejskie produkty wrażliwe, takie jak wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż i cukier.
Stefan Krajewski przyznał, że słabą stroną umowy handlowej Unii Europejskiej z Indiami - z polskiego punktu widzenia - jest chociażby mleczarstwo i produkty mleczne. Jesteśmy jednym z dużych graczy na rynku mleka, mamy jedne z najnowocześniejszych zakładów mleczarskich w całej UE - zauważył, dodając, że "Indie to też duży producent mleka".
Ale też pamiętajmy, że to kraj z największą liczbą ludności na świecie. (...) Zwiększamy swój udział w produktach, które sprzedajemy do Indii, otwieramy się - powiedział. Zaznaczył, że do Indii będziemy mogli eksportować przede wszystkim jabłka czy mięso, gównie produkty przetworzone.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.