Zaskakujący zwrot akcji. Afrykańska Konfederacja Piłkarska (CAF) zdecydowała o zweryfikowaniu wyniku finału tegorocznego Pucharu Narodów Afryki jako walkower 3:0 na korzyść Maroka. Na boisku w Rabacie wygrał Senegal 1:0 po dogrywce, ale został ukarany za opuszczenie murawy przez drużynę na kilkanaście minut, gdy protestowała przeciw decyzji sędziego.

REKLAMA

  • Decyzja CAF sprawia, że Maroko zdobywa mistrzostwo Afryki po raz drugi - pół wieku po pierwszym tytule.
  • Senegal może odwołać się od decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

W oświadczeniu stwierdzono, że zachowanie reprezentacji Senegalu "wchodzi w zakres artykułów 82 i 84 Regulaminu Pucharu Narodów Afryki", które stanowią, że "jeśli z jakiegokolwiek powodu drużyna odmawia gry lub opuszcza boisko przed regulaminowym czasem gry bez zgody sędziego, uznaje się ją za przegraną i wyklucza z rozgrywek".

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Senegal pozbawiony Pucharu Narodów Afryki. "Maroko nie powinno być mistrzem"

Pod koniec finałowego meczu 18 stycznia w Rabacie doszło do niecodziennych wydarzeń. Sędzia po weryfikacji VAR podyktował rzut karny dla Maroka. Zaczęły się przepychanki na murawie oraz zamieszki na trybunach. Część senegalskich fanów starła się ze służbami porządkowymi.

Z decyzją arbitra o "jedenastce" dla gospodarzy nie pogodzili się piłkarze Senegalu, którzy na znak protestu opuścili murawę. Przerwa trwała kilkanaście minut. Ostatecznie zawodnicy, głównie po namowach gwiazdy swojej ekipy Sadio Mane, wrócili na boisko, a do wykonania rzutu karnego podszedł najskuteczniejszy strzelec turnieju Brahim Diaz z Realu Madryt. Napastnik reprezentacji Maroka nie zdołał jednak pokonać bramkarza Edouarda Mendy’ego.

Sędzia zarządził zatem dogrywkę, a w niej zwycięstwo ekipie "Lwów Terangi" zapewnił mocnym strzałem pod poprzeczkę pomocnik Pape Gueye.

Wtorkowa decyzja oznacza, że Maroko po raz drugi zostało mistrzem Afryki, 50 lat po pierwszym tytule.

Senegalowi przysługuje odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie.