Manchester City zgubił cenne punkty w walce o mistrzostwo Anglii. W poniedziałkowy wieczór podopieczni Pepa Guardioli po dramatycznym spotkaniu zremisowali 3:3 na wyjeździe z Evertonem. Teraz to prowadzący w tabeli Arsenal jest bliżej tytułu, a "Obywatele" muszą liczyć na wpadkę Londyńczyków.
- Manchester City zremisował na wyjeździe z Evertonem 3:3 w 35. kolejce Premier League.
- Chelsea Londyn przegrała u siebie z Nottingham Forest 1:3 - to szósta z rzędu porażka londyńczyków w lidze.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Piłkarze Manchesteru City tracą w tabeli pięć punktów do Arsenalu, choć mają jeszcze mecz zaległy.
Goście prowadzili po efektownym trafieniu tuż przed przerwą Belga Jeremy'ego Doku. Jednak między 68. a 81. minutą dwie bramki dla Evertonu zdobył wchodzący z ławki rezerwowych Francuz Thierno Barry, a jedną dołożył Irlandczyk Jake O'Brien i sytuacja graczy City stała się bardzo trudna.
Chwilę później kontaktowego gola strzelił Norweg Erling Haaland, a remis uratował Doku w ostatniej akcji meczu (90+7.), znów popisując się pięknym strzałem z dystansu.
DOKUUUUUUU! Kolejny kapitalny gol, ale zapewnia on "tylko" punkt Manchesterowi City Ogldaj Premier League w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/9y6ZxUMz5B
CANALPLUS_SPORTMay 4, 2026
Wcześniej Chelsea Londyn poniosła szóstą z rzędu ligową porażkę, przegrywając na własnym stadionie z Nottingham Forest 1:3. Piłkarze ze Stamford Bridge nie mają już szans na zajęcie miejsca w pierwszej piątce, które gwarantowałoby udział w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. W tabeli zajmują dziewiątą lokatę.
Chelsea nie przegrała sześciu kolejnych spotkań ligowych od 1993 roku. Mogło być jeszcze gorzej. Dopiero w 93. minucie Joao Pedro trafił do siatki po spektakularnym strzale z przewrotki, przerywając serię sześciu meczów bez bramki, co nigdy nie zdarzyło się w 121-letniej historii klubu.
Co więcej, drużyna Nottingham Forest, choć walczy o utrzymanie w Premier League, a zwycięstwo w Londynie oddaliło ją od strefy spadkowej na sześć punktów, wystawiła rezerwowy skład w oczekiwaniu na czwartkowy mecz rewanżowy półfinału Ligi Europy z Aston Villą. Przystąpi do niego ze skromną zaliczką 1:0 z pierwszego spotkania u siebie.