Ukraińska tenisistka Marta Kostiuk nie podała dłoni Arynie Sabalence ani przed, ani po zakończeniu spotkania pierwszej rundy turnieju French Open na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Kostiuk przegrała z Białorusinką 0:2.

REKLAMA

Aryna Sabalenka, sklasyfikowana na 2. miejscu w rankingu WTA, zdominowała rywalkę i pewnie wygrała z Ukrainką 2:0 (6:3, 6:2). Białorusinka po przegranym gemie na 2:3 nie dała szans przeciwniczce, zdobywając kolejne sześć gemów. Później ustabilizowała grę i zrealizował swój cel.

Nie to jednak przykuło największą uwagę widzów podczas spotkania obu tenisistek.

Nie podała dłoni rywalce

The post-match Sabalenka - Kostyuk stuff pic.twitter.com/9AxQ9wWWXT

TalkingTennisTTMay 28, 2023

Kostiuk nie podała ręki Białorusince przed rozpoczęciem meczu. Nie było też wspólnego przedmeczowego zdjęcia po rzucie monetą przy losowaniu kortu.

Po tym, jak Sabalenka przypieczętowała triumf, Ukrainka od razu podeszła i uścisnęła dłoń sędziego. Następnie udała się na swoje krzesło, ignorując Sabalenkę. Tym gestem wywołała okrzyki części widzów, ich buczenie i gwizdy.

Sabalenka początkowo wyglądała na zdezorientowaną, myśląc, że gwizdy są skierowane w jej stronę, jednak po chwili zrozumiała, że nie ona jest powodem negatywnej reakcji kibiców. Stojąc na korcie wykonała ruch kręcenia palcem wokół głowy.

Myślę, że nie zasłużyła na to, by zejść z kortu w taki sposób - powiedziała Sabalenka, cytowana przez BBC.

Sposób manifestacji?

Zachowanie Ukrainki było prawdopodobnie spowodowane tym, że Białoruś wspiera Rosję od początku wojny w Ukrainie, zaatakowanej z rozkazu Władimira Putina 24 lutego 2022 r.

To nie pierwszy raz, kiedy 20-letnia Kostiuk ignoruje zawodniczkę z Białorusi. Odmówiła podania ręki również Wiktorii Azarence podczas zeszłorocznego US Open.

Jak podało BBC, przed meczem Sabalenka, która wcześniej powiedziała, że "nikt nie wspiera wojny" stwierdziła, że rozumie, jeśli Kostiuk "nienawidzi" jej.

Oczywiście, że nie popieramy wojny. Gdybyśmy mogli w jakikolwiek sposób wpłynąć na wojnę, gdybyśmy mogli ją zatrzymać, zrobilibyśmy to. Ale niestety nie jest to w naszych rękach - skomentowała na konferencji pomeczowej cytowana przez BBC.

W następnej rundzie, Sabalenka zmierzy się ze swoją rówieśniczką - Iryną Szymanowicz.

Autor: Kacper Malinowski