Reprezentacja Polski przegrała w niedzielę z Islandią 23:31 w swoim drugim meczu pierwszej rundy mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych, a wobec porażki Włoch z Węgrami (26:32) Biało-Czerwoni stracili już szansę na awans do kolejnej rundy turnieju.

REKLAMA

  • Polska przegrała drugi mecz w fazie grupowej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych.
  • Awans do kolejnej rundy jest poważnie zagrożony.
  • Kolejny mecz Polska rozegra z Włochami.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Awans do rundy zasadniczej, oprócz Islandii i Węgier, zapewniły sobie także drużyny Danii i Słowenii, które też zgromadziły komplet dwóch zwycięstw. Druga porażka Biało-Czerwonych wobec przegranej reprezentacji Włoch z Węgrami oznacza koniec marzeń o grze Polaków w kolejnej rundzie.

Spotkanie z Islandią rozpoczęło się obiecująco dla polskiej drużyny. Perwszą bramkę zdobył Michał Olejniczak, a Piotr Jarosiewicz wykorzystał rzut karny. Początkowe minuty były wyrównane, a Polacy prezentowali dużą ambicję i skuteczność w obronie. Miłosz Wałach w bramce popisywał się świetnymi interwencjami, osiągając momentami 50-procentową skuteczność.

Jednak Islandczycy, typowani do czołowych miejsc turnieju, szybko wykorzystali błędy Polaków. Brak skuteczności w ataku i nieudane próby gry w przewadze sprawiły, że rywale zaczęli budować przewagę. Do przerwy Islandia prowadziła 13:10.

Druga połowa: rosnąca przewaga Islandii

Po zmianie stron kapitan Arkadiusz Moryto zdobył dwa gole, ale Islandczycy nie pozwalali Polakom na zmniejszenie strat. Kolejne błędy w rozegraniu i faule w ataku skutkowały powiększaniem przewagi rywali. Na niespełna kwadrans przed końcem różnica wynosiła już dziesięć bramek (15:25), a polscy kibice nie kryli rozczarowania. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 23:31 na korzyść Islandii.

We wtorek Polacy zmierzą się z reprezentacją Włoch. Dla Biało-Czerwonych będzie to jednak ostatni mecz na tegorocznych mistrzostwach Europy.