Polski panczenista Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal w biegu na 10 000 m. To drugie podium Biało-Czerwonych na igrzyskach Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Wcześniej Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich na normalnym obiekcie.
- Więcej informacji sportowych znajdziesz na RMF24.pl.
Na najdłuższym olimpijskim dystansie panczenistów na starcie stanęło 12 zawodników.
23-letnij Semirunnij jechał w trzeciej parze razem z Holenderem Stijnem Van De Buntem. Reprezentant Polski początkowo miał bezpośrednio rywalizować z utytułowanym Davide Ghiotto. Włoch to m.in. brązowy medalista olimpijski 10000 m z Pekinu. Zmiana nastąpiła po rezygnacji ze startu Amerykanina Caseya Dawsona, który postanowił skoncentrować się na biegu drużynowym.
Popularny "Władek", jak nazywają go koledzy z kadry, spisał się bardzo dobrze. Po 25 okrążeniach uzyskał czas 12.39,08 i prowadził na półmetku, czyli po występie sześciu zawodników.
To dawało nadzieję na medal. Cześć kibiców studziła jednak emocje: najgroźniejsi rywale Polaka, w tym Norweg Sander Eitrem, Włoch Davide Ghiotto i Czech Metodej Jilek mieli jechać w ostatnich parach.
Ten bieg da nam medal @pkolpl Wadimir Siemirunnij nie walczy o medal, on walczy o zoto Wadek liderem biegu na 10 000 metrw po swojej prbie. Bardzo mocny czas, bardzo mocna karta #HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 #TeamPL pic.twitter.com/FjE7DhG4o1
Eurosport_PLFebruary 13, 2026
Emocje trwały do ostatniego biegu. Władimir Semirunnij wywalczył srebrny medal olimpijski w łyżwiarstwie szybkim na 10000 m w Mediolanie. Wygrał Czech Metodej Jilek, a brąz zdobył Holender Jorrit Bergsma. Czech wyprzedził reprezentanta Polski o 5,65, a trzeciego na podium Holendra Jorrita Bergsmę o 7,05 s.
To 25. medal olimpijski w historii startów polskich sportowców na zimowych igrzyskach. W łyżwiarstwie szybkim - siódmy krążek.
Wpadnijmy sobie wszyscy w ramiona, Srebrny Szefie #HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 #TeamPL pic.twitter.com/pdXYuqihuW
Eurosport_PLFebruary 13, 2026
Semirunnij po zdobyciu medalu podziękował za zaufanie polskim kibicom, działaczom Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, trenerom, kibicom i wszystkim innym, którzy mu pomogli.
Dziękuję, że we mnie uwierzyli, to dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że to dla Polski też dużo znaczy, że nie rzucam słów na wiatr. Powiedziałem, że zrobię ten medal - no i zrobiłem. Mam paszport, ale kiedy jeszcze słyszę, jak mi mówią, że "jesteś nasz", to czuję, że jestem w domu - podsumował.
Władimir Semirunnij reprezentuje Polskę od niedawna. Urodził się w Jekaterynburgu w Rosji. W 2022 roku w Innsbrucku zdobył brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę wielu sportowców z Rosji i Białorusi zostało wykluczonych z międzynarodowej rywalizacji. Semirunnij nie chciał, aby sytuacja polityczna negatywnie wpływała na jego karierę i wyemigrował do Polski.
W lipcu 2023 wysłałem pismo, a po odpowiedzi Konrada Niedźwiedzkiego (dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego - PAP), już we wrześniu przyjechałem do Polski, a wcześniej nigdy nie byłem za granicą. Bardzo jednak chciałem przedłużyć karierę - opowiadała zawodnik.
Najpierw samolotem dotarł do Królewca, a stamtąd z całym swoim dobytkiem, liczącym trzy duże walizki, przyjechał busem do Polski.
Semirunnij po przyjeździe do Polski musiał podpisać dokumenty, w których potępił wojnę w Ukrainie. Nie miał z tym problemów, bo wymyka się ze schematu rosyjskich sportowców, którzy w większości popierają agresywną politykę swojego przywódcy, Władimira Putina.
Semirunnij mieszka w Tomaszowie Mazowieckim, jest zawodnikiem miejscowego klubu - Pilica. "Władek" - bo tak jest nazywany w środowisku polskich panczesnistów - samodzielnie uczy się języka polskiego. Ma specjalne kursy pobrane z internetu, ogląda filmy z polskimi napisami.
Już jako reprezentant Polski w 2025 roku zdobył srebrny medal na 10000 m i brązowy na 5000 m podczas mistrzostw świata na dystansach w norweskim Hamar. Natomiast w styczniu triumfował na 5000 m oraz był drugi na 1500 m w europejskim czempionacie w Tomaszowie Mazowieckim.
6 grudnia 2025 roku w holenderskim Heerenveen poprawił własny rekord Polski w biegu na 10000 m, uzyskując 12.28,05. To trzeci wynik w historii. Rekord świata należy do Włocha Davide Ghiotto i wynosi 12.25,69.
Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarskiego Szybkiego, udzielił wywiadu RMF FM tuż po sukcesie Polaka.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Normalnie serce się zatrzymywało, oddechu brakowało, jak czekaliśmy. To jedno jak Władek pojechał, ale potem obserwowanie, jak inni jadą, ile dziesiątych do przodu, ile do tyłu... No to przeżywaliśmy to niesamowicie - dzielił się emocjami na gorąco. Tataruch.
I tłumaczył: Władek tak na dobrą sprawę z tej grupy (faworytów - red.) był pierwszy i on miał najtrudniejszą sytuację, bo pokazał, po ile powinni jechać rundy. Każdy następny próbuje dorównać (...). Każdy z trenerów, każdy zawodnik ma swojego trenera, który pokazuje tam czasy - mówił prezes PZŁS.