Reprezentantka Polski w short tracku Kamila Sellier, która podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie doznała urazu twarzy, poinformowała w środę, że przeszła operację rekonstrukcji oczodołu. Sportsmenka dodała, wszystko zmierza w dobrym kierunku i opublikowała na Instagramie swą aktualną fotografię.

REKLAMA

  • Kamila Sellier doznała poważnej kontuzji podczas biegu olimpijskiego na 1500 metrów.
  • Po wypadku przeszła operację rekonstrukcji oczodołu. Teraz wraca do zdrowia.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Kamila Sellier doznała groźnie wyglądającej kontuzji 20 lutego podczas ćwierćfinałowego biegu olimpijskiego na 1500 metrów. Upadając, została uderzona ostrzem łyżwy w twarz przez Amerykankę Kristen Santos-Griswold.

Polkę zniesiono z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. Wkrótce potem przeszła zabieg, ponieważ okazało się, że uszkodzeniu uległa jedna z kości twarzy. Przez kolejne dni 25-latka była poddawana dalszej diagnostyce dotyczącej oka.

Sportsmenka opuściła szpital 23 lutego. Do Polski wróciła samochodem z rodzicami. Zawodniczka, choć oczywiście obolała, czuła się coraz lepiej, ale to nie był koniec interwencji medycznych.

W środę za pośrednictwem serwisu społecznościowego Sellier przekazała nowe informacje na temat stanu zdrowia.

"Kolejny powrót do domu, tym razem po operacji rekonstrukcji oczodołu. Wciąż czekają mnie pewnie liczne wizyty u okulisty, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku" - napisała na Instagramie.

"To, co się stało, nie było niczyją winą"

Polka kilka dni wcześniej zwróciła się z prośbą, by kibice nie obwiniali Amerykanki za jej wypadek i uraz.

"To, co się stało, nie było niczyją winą. Taka jest natura naszego sportu - wiąże się on z nieodłącznym ryzykiem, którego jestem w pełni świadoma za każdym razem, gdy wchodzę na lód" - oświadczyła na Instagramie. Zwróciła uwagę, że "wypadki się zdarzają i nikt nie chciał, aby do tego doszło".

"Wspierajmy się nawzajem, zamiast wytykać palcami. Wybierzmy życzliwość zamiast nienawiści. Kristen, przesyłam ci dużo miłości i uścisków. Wiem, że to również dla ciebie nie jest łatwy czas" - dodała Sellier.

Do jej wpisu odniosła się Santos-Griswold, która podziękowała za życzliwość i podkreśliła, że absolutnie nie miała zamiaru doprowadzić do tego zdarzenia, a już po nim podeszła do Polki, by zobaczyć, co się stało.

"Mamy szacunek wobec siebie — jako rywalki i jako ludzie. Nigdy świadomie nie naraziłabym cię na niebezpieczeństwo i jestem ogromnie wdzięczna za twoją dobroć oraz wyrozumiałość" — wskazała Amerykanka.