Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczyli 317 litrów alkoholu niewiadomego pochodzenia podczas kontroli punktu sprzedaży pod Wielką Krokwią. Wstępne ustalenia wskazują, że mógł to być skażony alkohol, potencjalnie niebezpieczny dla zdrowia.

REKLAMA

  • Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczyli 317 litrów podejrzanego alkoholu bez akcyzy podczas kontroli punktu sprzedaży na zawodach w skokach narciarskich w Zakopanem.
  • Alkohol niewiadomego pochodzenia mógł być skażony, a jego spożycie stanowi realne zagrożenie dla zdrowia.
  • Sprawa jest w toku, a właścicielowi punktu grożą surowe kary; KAS apeluje o kupowanie alkoholu tylko w legalnych miejscach.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W miniony weekend Zakopane gościło kibiców z całej Polski i zagranicy podczas zawodów w skokach narciarskich. Wraz z tłumami pod Tatrami pojawiły się liczne punkty gastronomiczne oferujące m.in. grzane wino i góralskie nalewki. Funkcjonariusze małopolskiej KAS prowadzili w tym czasie wzmożone kontrole akcyzowe i paragonowe.

W jednym z kontrolowanych punktów sprzedaży pod Wielką Krokwią zabezpieczono 317 litrów alkoholu niewiadomego pochodzenia. Butelki nie posiadały wymaganych znaków akcyzy, a według wstępnych ustaleń mogły zawierać skażony alkohol. Spożycie takiego trunku stanowi realne zagrożenie dla zdrowia konsumentów.

Próbki trafiły do laboratorium

Zabezpieczony alkohol został przekazany do dalszego postępowania celno-skarbowego. Próbki pobrane z butelek trafiły do laboratorium, gdzie zostaną poddane szczegółowym badaniom. Jeżeli potwierdzi się, że grzane wino i nalewki były skażone, właścicielowi punktu sprzedaży grozi grzywna do 45 tys. zł, kara do 5 lat pozbawienia wolności lub obie te kary łącznie.

Apel do kibiców i turystów

Małopolska KAS apeluje do wszystkich kibiców i turystów, by podczas zimowych imprez masowych kupowali grzane napoje alkoholowe wyłącznie w legalnych, sprawdzonych punktach. To nie tylko kwestia paragonu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa zdrowia i życia.