Czy można zdobyć zaliczenie semestru studiów podyplomowych w zaledwie godzinę? Okazuje się, że tak – przynajmniej w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Dziennikarskie śledztwo "Newsweeka" ujawnia kulisy funkcjonowania uczelni, która mimo miażdżącej kontroli Ministerstwa Nauki, wciąż działa niemal bez zmian.
- Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu oferuje studia całkowicie online.
- Proces rekrutacji i zaliczania materiałów jest podejrzanie szybki i prosty - student mógł zaliczyć semestr w zaledwie godzinę.
- Egzaminy polegały na wielokrotnym podejściu do testów, aż do uzyskania wymaganej liczby punktów, bez realnego sprawdzania wiedzy.
- Kontrole Ministerstwa Nauki wykazały liczne nieprawidłowości, m.in. fałszowanie dokumentacji.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak relacjonuje "Newsweek", już od dłuższego czasu do redakcji docierały niepokojące sygnały. "Ktoś alarmował, że we Wrocławiu działa uczelnia, na której zajęcia są prowadzone całkowicie online, choć to niezgodne z prawem. Ktoś inny dodawał, że Collegium Humanum to przy wrocławskiej uczelni pikuś. Jego znajoma zapisała się tam na studia podyplomowe i była w szoku, jak szybko udało jej się skończyć semestr" - czytamy w artykule.
Początkowo wszystko wydawało się zbyt niewiarygodne, by mogło być prawdziwe. Jednak dziennikarze postanowili sprawdzić to osobiście. "Na studia zapisał się Michał, wybrał podyplomowy kierunek zarządzanie kapitałem ludzkim. Formalności zajęły kilka minut: opłacił czesne (430 zł) i wniósł jednorazową opłatę wpisową (499 zł)" - pisze "Newsweek".
Jak wyglądała nauka? Zamiast tradycyjnych wykładów czy interaktywnych zajęć, wystarczyło "odhaczyć" materiały w systemie i przystąpić do testów cząstkowych. "Było bez stresu, bo okazało się, że można podchodzić do nich wiele razy, aż do zaliczenia" - opisuje "Newsweek". Nawet nie znając odpowiedzi na większość pytań, można było próbować do skutku.
"Michał nie wiedział wprawdzie, co to jest metoda delficka ani jak długo trwa proces planowania agregacyjnego, ale poradził sobie nieźle z pytaniami o pokolenie baby boomers i czas trwania umowy na okres próbny, a resztę odpowiedzi wybierał na wyczucie. Wystarczyło siedem poprawnych na dziesięć, zdał za drugim razem" - czytamy.
Kolejne testy również nie sprawiały mu trudności. "W czwartym najpierw zakreślał odpowiedzi na chybił trafił, ale ta metoda okazała się nieskuteczna. Po kolejnych próbach w końcu zdobył 9 pkt na 10. Piąty test cząstkowy to była już pestka, a końcowy - jeszcze łatwiejszy, bo składał się z pytań spośród tych, które wcześniej zaliczył" - pisze gazeta.
System pogratulował Michałowi i przypomniał o konieczności dostarczenia dyplomu ukończenia studiów licencjackich - którego, co ciekawe, nie wymagano na etapie rekrutacji. "Mimo to właśnie dotarł do półmetka studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Zajęło mu to dokładnie godzinę" - podkreślono.
Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu reklamuje się jako "studia online". Uczelnia powstała w 2001 roku jako Wyższa Szkoła Gospodarcza w Przemyślu, a pięć lat temu przeniosła się do Wrocławia. Jej siedziba mieści się w apartamentowcu Thespian przy ul. Powstańców Śląskich, gdzie wynajmuje kilka pomieszczeń.
Rektorem jest doktor nauk prawnych Henryk Fedewicz, specjalista ds. przestępczości gospodarczej, absolwent Akademii Spraw Wewnętrznych z czasów PRL. Wspólnikami w prowadzącej uczelnię spółce Kamena sp. z o.o. są Adrian Mikołajczak i Maksym Grabarczyk. Cała trójka jest powiązana siecią kilkunastu spółek, zarejestrowanych w tym samym budynku.
Na trop nieprawidłowości wpadli również kontrolerzy z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
"Wynikało z niego m.in., że uczelnia oferowała kierunki, których nie miała prawa prowadzić, a kandydatów wprowadzała w błąd niepełną lub mylącą ofertą edukacyjną. Brakowało dowodów na to, że zajęcia stacjonarne naprawdę się odbywały, bo harmonogramy zjazdów nie zgadzały się z fakturami za wynajem sal. Dokumentacja, która powinna pokazywać przebieg studiów, była niekompletna lub zawierała sprzeczne dane" - zaznacza gazeta.
Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło organizacji studiów podyplomowych. Mimo to, jak podkreśla "Newsweek", kontrola nie przyniosła oczekiwanych rezultatów - uczelnia wciąż działa, a system zaliczania semestrów w godzinę nie został zmieniony.