W niedzielne popołudnie w Oławie doszło do dwóch poważnych pożarów. Ogień zajął składowisko złomu oraz znajdujący się naprzeciwko niewielki zakład meblarski. Służby zakończyły już działania. Na miejscu pracowało aż 20 zastępów straży pożarnej. Sytuacja była bardzo poważna, a nad miastem unosi się gęsty dym. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
- W Oławie doszło do dwóch pożarów: na składowisku złomu i w zakładzie meblarskim.
- Ogień pojawił się najpierw na składowisku, a kilkadziesiąt minut później w zakładzie położonym naprzeciwko.
- Na miejscu pracowało 20 zastępów straży pożarnej.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W niedzielę, 5 kwietnia 2026 roku, po godzinie 14 na terenie składowiska złomu w Oławie wybuchł pożar. Zaledwie kilkadziesiąt minut później ogień pojawił się na posesji położonej naprzeciwko, gdzie znajduje się niewielki zakład meblarski. Oba miejsca dzieli zaledwie ulica.
Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu przekazał, że oba pożary zostały już ugaszone, a zastępy strażackie wróciły do bazy.
Na miejsce przybyły znaczne siły straży pożarnej. W akcji brało udział aż 20 zastępów, które walczyły z żywiołem na dwóch frontach. Sytuacja była bardzo poważna - z obu pożarów unosił się gęsty, czarny dym. Strażacy pracowali w trudnych warunkach, starając się zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia na kolejne budynki i tereny.
Jak informowały wcześniej służby, dużym zagrożeniem było silne zadymienie, które utrudniało nie tylko działania ratownicze, ale także stanowiło zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Na szczęście w wyniku pożarów nikt nie ucierpiał.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu ognia.