Kolejne zapadlisko pojawiło się w Trzebini (Małopolskie). Powstało obok nasypu kolejowego, przy torach prowadzących do elektrowni Siersza. Jak informuje straż pożarna, dziura ma wymiary 5 na 5 metrów.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

Informację o zapadlisku, które pojawiło się przy ul. Kopalnianej w Trzebini strażacy dostali w niedzielę około godz. 8.00.

Dziura ma wymiary 5 na 5 metrów i powstała w rejonie nieczynnego toru prowadzącego do elektrociepłowni.

Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i wyznaczeniu strefy niebezpiecznej. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał - powiedział nam kpt. Hubert Ciepły, rzecznik Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

O sytuacji powiadomiono Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, burmistrza Trzebini oraz Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego.

To nie pierwszy raz, kiedy zapadlisko pojawia się w rejonie nasypu kolejowego prowadzącego do Elektrowni Siersza w Trzebini. Do podobnego zdarzenia doszło w marcu 2023 roku - też obok torowiska.

Dlaczego w Trzebini pojawiają się zapadliska?

Zapadliska w Trzebini to szkody pogórnicze spowodowane przez dawną kopalnię węgla kamiennego Siersza. Działała ona od połowy XIX wieku. Na początku eksploatacja prowadzona była płytko, na głębokości 20-25 metrów. Potem podziemne chodniki schodziły coraz niżej.

W latach 1999-2001 kopalnia zakończyła działalność. Likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi.