Nawet 8 lat więzienia grozi 27-letniemu Rumunowi, który wyłudzał pieniądze w zamian za bezwartościową biżuterię. Mężczyzna udawał "księcia z Dubaju".

REKLAMA

27-latek został zatrzymany na warszawskim Ursynowie. Uwagę policjantów zwrócił fakt, że zachowywał się natarczywie wobec innego mężczyzny.

Rumun zaczepiał kierowców, prosząc o pieniądze na paliwo. Twierdził, że jest osobą zamożną (opowiadał m.in. o podróżach do Dubaju), ale jego środki zostały zablokowane. W zamian za wsparcie oferował biżuterię w złotym kolorze.

Policjanci ustalili, że "dubajski książę" chciał wyłudzić 5 tysięcy euro i zatrzymali go. Okazało się, że mężczyzna działał w podobny sposób już wcześniej.

W połowie marca przy trasie S2 Rumun poprosił jednego z kierowców o podwiezienie i wsparcie finansowe. W zamian oddał mu sygnet, który później okazał się bezwartościowy. Wykorzystując nieuwagę swojego dobroczyńcy, 27-latek ukradł mu z portfela 1700 złotych.

Rumun usłyszał zarzuty oszustwa, usiłowania oszustwa oraz kradzieży. Został tymczasowo aresztowany. Może trafić za kraty nawet na 8 lat.

Funkcjonariusze ustalili, że podobne przestępstwa popełniane były także w innych częściach kraju oraz poza granicami - m.in. we Francji i Holandii. Nie wykluczają, że zgłoszą się nowi pokrzywdzeni i 27-latek usłyszy dodatkowe zarzuty.