Funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni udaremnili przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Podczas rutynowej kontroli jeden z podróżnych, który przyleciał z Londynu, wzbudził podejrzenia służb. Do przeszukania bagażu wykorzystano psa służbowego - Lolę - specjalnie przeszkolonego do wykrywania narkotyków. Okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdowało się aż 88 kapsułek z kokainą.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Podczas kontroli Lola natychmiast zainteresowała się saszetką należącą do podróżnego. W środku znajdowała się kapsułka z białym proszkiem.
Wstępny test potwierdził, że jest to kokaina.
Funkcjonariusze zwrócili również uwagę na nerwowe zachowanie mężczyzny, co mogło sugerować, że przewozi on narkotyki w swoim organizmie.
Podróżny, obywatel Polski, przyznał się, że połknął aż 88 kapsułek z kokainą.
40-letni mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie badanie tomografem komputerowym potwierdziło obecność narkotyków w jego organizmie.
W laboratorium Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego potwierdzono, że w sumie w 89 kapsułkach znajdowało się prawie 0,8 kg kokainy.
Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to niemal 300 tys. złotych. Decyzją sądu podróżny został aresztowany na 3 miesiące.
Za próbę przemytu znacznej ilości narkotyków grozi mu nawet do 20 lat pozbawienia wolności.