​Akt wandalizmu na terenie dawnego cmentarza. Nieznani sprawcy rozbili jedną płytę nagrobną, a drugą zniszczyli ostrym narzędziem. Złamano także kamienny krzyż. Taki jest bilans zniszczeń elementów lapidarium, które utworzono w 2021 roku w parku, mieszczącym się w Szczecinie przy ul. Chopina.

REKLAMA

  • Nieznani sprawcy zdewastowali lapidarium w parku przy ul. Chopina w Szczecinie.
  • Policja z Komisariatu Pogodno prowadzi postępowanie w sprawie ustalenia sprawców.
  • Na zniszczonych nagrobkach nie pojawiły się żadne symbole ani napisy - to czysty akt wandalizmu.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Zdewastowane elementy pomników nagrobnych w parku u zbiegu ulic Chopina i Broniewskiego (os. Arkońskie - Niemierzyn) zauważyli spacerowicze.

Akt wandalizmu na dawnym cmentarzu w Szczecinie

Zniszczenie lapidarium opisał Kurier Szczeciński.

O dewastacji powiadomiono dr Marka Łuczaka - prezesa Pomorskiego Towarzystwa Historycznego i nadinspektora policji, który w KWP Szczecin zajmuje się m.in. odzyskiwaniem skradzionych dzieł sztuki i zniszczeniami zabytków. Kilka lat temu koordynował on prace poszukiwawcze na dawnym cmentarzu.

Zdjęcia zniszczonych nagrobków przekazałem już policjantom z Komisariatu Pogodno. Będziemy ustalać sprawcę lub sprawców dewastacji. Mam nadzieję, że te zniszczenia to była tylko głupota, a nie świadome, zaplanowane działanie - powiedział Łuczak.

Dodał, że na zniszczonych płytach nie domalowano żadnych symboli, napisów. Czysty wandalizm - stwierdził.

Cmentarz przy obecnej ul. Chopina założono w 1886 r. jako miejsce pochówku pacjentów zakładu opiekuńczego Kückenmühler. Przebywały w nim upośledzone dzieci i sieroty. Przez kilkadziesiąt lat ośrodek był rozbudowywany, zapewniając opiekę coraz większej liczbie chorych.

W nazistowskich Niemczech chorych psychicznie eksterminowano.

Tajemnicze zgony

W latach 1939-1940 wywieziono i zamordowano blisko 1400 pensjonariuszy szczecińskiego zakładu. Łuczak, który napisał kilkadziesiąt książek o historii miasta, ustalił, że na początku 1940 r. w Kückenmühler doszło do serii tajemniczych zgonów.

Wszystkie akty zgonu wypisał dyrektor zakładu, a jako przyczynę śmierci wskazano zawał serca. To bardzo dziwne - powiedział PAP Łuczak.

W jego ocenie, część pensjonariuszy Kückenmühler zamordowano na miejscu. Prawdopodobnie zostali pochowani na przyszpitalnym cmentarzu. W 1940 r. zabudowania Kückenmühler i obecnego szpitala przy ul. Arkońskiej przekazano Waffen SS.

"Jedyny ślad po pacjentach"

Miało to być miejsce rekonwalescencji żołnierzy wracających z frontu. Prawdopodobnie przyszpitalna nekropolia jest miejscem pochówku tych najciężej rannych, którzy zmarli w szpitalu. Natomiast latem 1945 r. na cmentarzu pochowano, jak podają źródła historyczne, ponad 600 Niemców, ofiary tyfusu.

Odnalezione kilka lat temu nagrobki to jedyne ślady po pacjentach i personelu szpitala. Kilkudziesięciu wolontariuszy pracowało przy ich wykopywaniu i wydobywaniu z pobliskiego strumienia - przypomniał.

W rozmowie z PAP ocenił, że wandale zniszczyli nie tylko pamięć o zmarłych, ale też miejsce ważne dla obecnych szczecinian. Lapidarium jest znakiem pamięci, że oni wciąż spoczywają tu w ziemi, a my, jako współcześni obywatele i mieszkańcy tego miasta, oddajemy szacunek zmarłym - powiedział Łuczak.

Policjant i historyk wyjaśnił, że podczas prac na terenie dawnego przyszpitalnego cmentarza zabezpieczono elementy kilkudziesięciu nagrobków, także z miejsc pochówku dzieci. Płyty, cokoły i kamienne krzyże zostały zdeponowane na terenie pobliskiego kościoła, przy ul. Broniewskiego. Później zostały poddane konserwacji, a następnie umieszczono je w lapidarium.

Wykonał je w 2021 roku Zakład Usług Komunalnych, zarządzający szczecińskimi parkami i nekropoliami. Przy wyeksponowanych nagrobkach posadzono ozdobne rośliny, wykonano granitową ławkę i tablicę informacyjną, z opisami historii miejsca, w języku polskim, angielskim i niemieckim.

Dawny przyszpitalny cmentarz o powierzchni około 1,5 ha, zlikwidowany na początku lat 70. XX w., jest częścią parku przy ul. Chopina. Za zniszczenie zabytku lub jego uszkodzenie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Rada Osiedla Arkońskie - Niemierzyn w serwisie społecznościowym zaapelowała do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców wandalizmu.