Mandatem zakończyły się wiosenne porządki na działkach w Szczecinie. Właściciel ogródka spalał górę gałęzi i liści. Miał nadzieję, że o świcie nikt tego nie zauważy.

REKLAMA

Dyżurny straży miejskiej wczesnym rankiem otrzymał zgłoszenie o gęstym dymie wydobywającym się z ogrodów działkowych w okolicach ul. Wiśniowy Sad.

Strażnicy zlokalizowali działkę, na której spalane były w dużej ilości odpady zielone. Mężczyzna, który podpalił gałęzie i liście oświadczył, że "robi porządki". Sądził. że jeśli zrobi to wcześnie rano, nikt nie zwróci uwagi. Nie docenił jednak czujności okolicznych mieszkańców.

Funkcjonariusze poinformowali działkowca, że spalanie odpadów roślinnych jest wykroczeniem i ukarali go mandatem. Na koniec poinformowali mężczyznę o prawidłowym, zgodnym z prawem zagospodarowaniu odpadów zielonych: należy je kompostować lub gromadzić w specjalnie do tego przeznaczonych brązowych pojemnikach, w jakie winny być wyposażone ogrody działkowe.