Poważny pożar lasu wybuchł w niedzielę w Hutkach, niedaleko Częstochowy (woj. śląskie). Żywioł szybko się rozprzestrzenił, a służby walcząc z nim, użyły aż dwóch samolotów i helikopterów gaśniczych.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Strażaków zaalarmowano w niedzielę, chwilę po godz. 13:00.
Wczesne doniesienia mówiły o tym, że pożar objął ok. 3 hektary młodnika. Po godz. 16:00 paliło się już ok. 15 hektarów.
Na miejsce wysłano 9 jednostek PSP i 24 jednostki OSP.
"Sytuacja jest poważna, dlatego do akcji skierowano również 2 śmigłowce gaśnicze oraz 2 samoloty gaśnicze, które wspierają działania z powietrza" - przekazali strażacy z Częstochowy.
Na szczęście, o godz. 17:00 sytuacja została opanowana. Trwa dogaszanie pożaru.
Wójt gminy Konopiska Artur Brędzel mówił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że ogień zbliżał się do zabudowań. Apelował także do mieszkańców okolicy, by współpracowali ze strażakami i nie utrudniali przejazdów.
W niedzielę Instytut Badawczy Leśnictwa poinformował o dużym zagrożeniu pożarowym w lasach w całym kraju z wyjątkiem obszarów górskich. Stopień zagrożenia Instytut ustala na podstawie parametrów meteorologicznych, jak temperatura, wilgotność względna powietrza i dobowa suma opadów oraz wilgotność ściółki sosnowej, będącej wskaźnikowym materiałem palnym, ze względu na dominujący udział sosny w polskich lasach.