We wtorkowe przedpołudnie pasażerowie korzystający z dworca kolejowego w Katowicach musieli zmierzyć się z poważnymi utrudnieniami. Awaria urządzeń sterowania ruchem doprowadziła do całkowitego wstrzymania ruchu pociągów - dowiedział się reporter RMF FM Marcin Buczek. Przez około pół godziny żaden pociąg nie wjechał ani nie opuścił katowickiego dworca. Problemy rozwiązano przed godziną 19:00, ale skutki awarii mogą być odczuwalne w ruchu pociągów do północy.
- We wtorek doszło do awarii urządzeń sterowania ruchem na dworcu w Katowicach.
- Ruch pociągów był całkowicie wstrzymany przez około pół godziny.
- Awarię usunięto ok. godziny 19:00.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do awarii doszło przed południem, kiedy to systemy odpowiedzialne za bezpieczne prowadzenie ruchu kolejowego przestały działać. Służby techniczne natychmiast przystąpiły do usuwania usterki, jednak jej skala okazała się na tyle poważna, że przez około 30 minut ruch pociągów był całkowicie wstrzymany.
Awaria urządzeń SRK spowodowała wstrzymaniu ruchu pociągów w Katowicach w godzinach 11.45-12.15. Od tego czasu ruch był prowadzony, jednak wiele składów było opóźnionych (w przypadku Kolei Śląskich od paru do 55 minut), kilka odwołano lub skierowano drogami okrężnymi. Przez kilka godzin bilety Kolei Śląskich honorowano w PKP Intercity.
Problemy dotyczyły szczególnie odcinka między Katowicami i Mysłowicami (to międzynarodowa linia E 30 wiodąca m.in. przez Wrocław, Katowice i Kraków). Awarię usunięto w późnych godzinach popołudniowych, od tego czasu PLK rozpoczęły przywracanie rozkładowej organizacji ruchu pociągów.
PLK nie precyzują, czy awaria miała bezpośredni związek z trwającą przebudową katowickiego węzła kolejowego. Perspektywa realizacji tych prac to 2028 r.; do tego czasu ruch pociągów przez Katowice jest planowo w różny sposób ograniczany, ograniczenia są też w ruchu drogowym i komunikacji miejskiej.