Kierowca, który śmiertelnie potrącił posła Łukasza Litewkę, dostał policyjną ochronę. Jest nią objęty od momentu zwolnienia go z tymczasowego aresztu - informuje reporter RMF FM.
- Kierowca, który śmiertelnie potrącił posła Łukasza Litewkę, został objęty policyjną ochroną po zwolnieniu z tymczasowego aresztu.
- Prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących zakresu ochrony kierowcy.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Decyzję o ochronie mężczyzny podjęto na skutek informacji, które zaczęły pojawiać się zaraz po wypadku, m.in. w internecie.
Jak usłyszał w prokuraturze reporter RMF FM, chodzi m.in. o próby ustalenia, kim jest podejrzany, gdzie mieszka, apele dotyczące jego osoby. To wszystko sprawiło, że zapadła decyzja o przyznaniu mężczyźnie ochrony.
Śledczy nie ujawniają, w jaki sposób kierowca jest chroniony.
Po zwolnieniu z tymczasowego aresztu mężczyzna jest jednocześnie pod dozorem policji i raz w tygodniu musi meldować się w wyznaczonej jednostce. Która to jednostka - to też pozostaje tajemnicą.
Prokuratura czeka teraz m.in. na opinie biegłych dotyczące rekonstrukcji wypadku, ewentualnego korzystania z telefonu przez kierowcę oraz wyniki badań toksykologicznych.
Śledczy czekają też na wyznaczenie terminu posiedzenia sądu, na którym ma być rozpatrywane prokuratorskie zażalenie dotyczące tymczasowego aresztu dla kierowcy.
Tragicznie zmarły 36-letni poseł Lewicy Łukasz Litewka spoczął w środę na cmentarzu parafialnym w Sosnowcu. Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy.
Łukasz Litewka zginął w ubiegły czwartek potrącony przez samochód, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Poseł był znany z działalności charytatywnej i społecznej. Jego fundacja TeamLitewka m.in. poprzez media społecznościowe nagłaśniała i wspierała leczenie dzieci czy ratowanie zwierząt; reagowała na trudne sytuacje w lokalnej społeczności, zbierając środki na sprzęt rehabilitacyjny czy pomoc poszkodowanym w wypadkach.