4-latek z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala po wypadku w Wołkowyi na Podkarpaciu. Jego ojciec siadł za kierownicą mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

REKLAMA

Komenda Powiatowa Policji w Lesku informuje, że wypadek miał miejsce we wtorek rano w miejscowości Wołkowyja w gminie Solina.

Policjanci ustalili, że 36-latek jadący osobówką nie zauważył zaparkowanego na poboczu drogi samochodu służb porządkowych i wjechał w jego tył.

Mężczyzna przewoził 4-letniego syna na przednim fotelu. Chłopiec najprawdopodobniej nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa - przekazała Katarzyna Fechner z policji w Lesku. Maluch nie siedział w foteliku - był on w tylnej części auta.

4-latek został poważnie ranny - policja podaje, że miał obrażenia głowy i kręgosłupa. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało go śmigłowcem do szpitala w Rzeszowie.

Wiadomo, że w momencie wypadku ojciec chłopca był trzeźwy. Mężczyzna wsiadł za kierownicę mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty może usłyszeć 36-latek.