Najnowsze ustalenia śledczych w sprawie śmierci pięciomiesięcznego chłopca z Poznania wskazują na to, że dziecko trafiło do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii z obrażeniami zagrażającymi jego życiu. Biegły medyk wskazał na możliwe, szokujące przyczyny ich powstania. Matkę chłopca i jej dwóch znajomych tymczasowo aresztowano. Ojciec dziecka się ukrywa.
- Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Aby określić dokładną przyczynę śmierci chłopca, konieczne będzie przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych. Przesłuchany w sprawie biegły medyk sądowy wskazał, że ujawnione u niemowlaka podczas przyjęcia do szpitala obrażenia stanowiły ciężki uszczerbek na jego zdrowiu, realnie zagrażając jego życiu. Dodatkowo stwierdził, że powstały one najprawdopodobniej w wyniku intensywnego potrząsania dzieckiem i uderzenia jego głową o twarde przedmioty lub wskutek upuszczenia i uderzenia o podłogę.
To są urazy głowy zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Dziecko miało złamaną kość czaszki, ale również stwierdzono krwiak podtwardówkowy. Istniało też podejrzenie, że doszło do złamania żebra. Musimy poczekać na ostateczne opinie sekcji zwłok. Potrzebne są do tego dodatkowe badania - zaznaczył prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Pochodząca z Gruzji matka dziecka, Tamara K., zgłosiła się z chłopcem do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii w Poznaniu 2 kwietnia. Lekarzom powiedziała, że stan jej syna znacznie się pogorszył, ale zaprzeczyła, że dziecko doznało jakiegoś urazu. Po badaniach lekarze stwierdzili jednak, że obrażenia chłopca nie mogły być wynikiem jednorazowego upadku, a mogły świadczyć o wielodniowym stosowaniu przemocy. Dziecko został przetransportowane do Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera w Poznaniu, gdzie 8 kwietnia zmarło.
Według ustaleń policji matka wyjechała na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiając syna pod opieką ojca dziecka oraz dwóch znajomych.
Prokuratura zdecydowała o postawieniu zarzutów narażenia niemowlaka na bezpośrednie niebezpieczeństwo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 2 kk) oraz nieudzielenia mu pomocy, pomimo że znajdował się on położeniu realnie zagrażającym jego życiu, zarówno matce, jak i dwóm jej znajomym. Chodzi o Alexandra C. i Vladislava M. - obywateli Mołdawii.
Cała trójka została tymczasowo aresztowana. Nie przyznają się do winy.
Policja poszukuje ojca dziecka, również Gruzina, Nazguriego K. "Prokurator z Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto w Poznaniu skierował do sądu zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu poszukiwawczego. Gdy decyzja ta zostanie podjęta, prokurator zdecyduje o jego poszukiwaniu listem gończym" - zaznaczył w komunikacie prokurator Łukasz Wawrzyniak.