Szpital powiatowy w mazurskim Węgorzewie do końca listopada zawiesił działanie oddziału wewnętrznego. Powód? Brak lekarzy specjalistów. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, to placówka może zostać przekształcona w Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.

REKLAMA

Mazurskie Centrum Zdrowia Szpital Powiatowy w Węgorzewie Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej poinformowało o czasowym wstrzymaniu funkcjonowania oddziału wewnętrznego. Na razie do końca listopada, ale jeżeli szpital nie znajdzie lekarzy specjalistów, to przerwa może się wydłużyć, a nawet doprowadzić do przemianowania szpitala na Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.

Szpital w Węgorzewie od dłuższego czasu szuka lekarzy specjalistów. Jeszcze w sierpniu pojawiło się ogłoszenie o potrzebie zatrudnienia m.in. lekarza chorób wewnętrznych, endokrynologa i neurologa. Specjalistów jednak nie udało się znaleźć, stąd decyzja o wstrzymaniu pracy oddziału. Biorąc pod uwagę, że w węgorzewskiej placówce działa jeszcze tylko izba przyjęć i oddział rehabilitacji, to można powiedzieć, że szpital praktycznie nie funkcjonuje.

"XXI wiek, państwo w środku Europy. Przecież to się nie stało z dnia na dzień. Czy ktoś w tym mieście i powiecie jeszcze panuje nad sytuacją? I nikt wcześniej nie przewidział tej katastrofy? Bo tak to trzeba nazwać - kolejna KATASTROFA w tym mieście" - tak decyzję o zawieszeniu oddziału w mediach społecznościowych skomentował Pan Dariusz z Węgorzewa.

Pacjenci z Węgorzewa muszą teraz korzystać np. ze szpitali w Giżycku i Kętrzynie. To miasta oddalone o 26 i 35 kilometrów od Węgorzewa.

Mieszkańcy mazurskiego 10-tysięcznego miasteczka podkreślają, że funkcjonowanie oddziału wewnętrznego to absolutne minimum dla miasta. Trzeba też pamiętać, że mamy tutaj bardzo dużą jednostkę wojskową, jest wielu mundurowych, więc taki oddział ma rację bytu - mówi pani Joanna.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeżeli szpital w Węgorzewie nie znajdzie lekarzy, to może być w przyszłości przekształcony w Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, co ma być bardziej opłacalne.