Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę na drodze krajowej nr 58 w okolicach Rucianego-Nidy na Mazurach. 21-letni kierowca audi nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i uciekając, doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku. W wyniku czołowego zderzenia dwóch samochodów zginęły dwie osoby, a jedna została ciężko ranna.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Jak informuje reporter RMF FM Piotr Bułakowski, do zdarzenia doszło na DK58 w okolicach Rucianego-Nidy na Mazurach, gdzie policjanci próbowali zatrzymać do kontroli Audi, którym kierował 21-letni mieszkaniec Warszawy.
Mężczyzna początkowo zatrzymał się przy funkcjonariuszach, jednak w momencie, gdy policjanci podchodzili do pojazdu, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać w kierunku Pisza.
Po przejechaniu około 10 kilometrów, na łuku drogi 21-latek zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka Mitsubishi.
Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy stanęły w płomieniach. Niestety, kierowców obu samochodów nie udało się uratować.
Z rozbitego Audi ratownicy wydobyli nieprzytomną 18-letnią pasażerkę. Młoda kobieta została natychmiast przewieziona do szpitala.
Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe oraz policja, która wyjaśnia okoliczności zdarzenia.