Mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego (woj. podlaskie) najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Funkcjonariusze znaleźli na jego posesji ponad 4 tysiące paczek papierosów z przemytu, które nie posiadały polskich znaków akcyzy. Były ukryte między innymi w stodole i pod ziemią. Wprowadzenie ich na rynek naraziłoby Skarb Państwa na stratę przekraczającą 145 tysięcy złotych.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Policjanci z Białegostoku wspólnie z funkcjonariuszami ze straży granicznej w Narewce od dłuższego czasu prowadzili działania związane z przestępczością ekonomiczną.
Trop doprowadził ich do jednej z posesji w powiecie wysokomazowieckim, gdzie mieszkał 48-letni mężczyzna.
Podczas przeszukania funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli białoruskie papierosy bez polskich znaków skarbowych akcyzy.
Kontrabanda była ukryta w różnych miejscach na terenie posesji - w stodole, samochodzie, pomieszczeniach gospodarczych oraz w oborze pod słomą. Część nielegalnych wyrobów była nawet zakopana w ziemi.
Łącznie zabezpieczono 4 185 paczek papierosów różnych marek, przemyconych z terytorium Białorusi. Policjanci znaleźli także blisko 35 tysięcy złotych w gotówce.
Jak informuje podlaska policja wprowadzenie na rynek papierosów z przemytu naraziłoby Skarb Państwa na stratę ponad 145 tysięcy złotych.
48-letni mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego został zatrzymany. Usłyszał zarzuty związane ze wspieraniem agresji na Ukrainę oraz nabywaniem, przechowywaniem, przewożeniem lub przesyłaniem wyrobów akcyzowych stanowiących przedmiot czynu zabronionego.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.